Jezioro lawy "połyka auto", niebo w ognistym kolorze, a mieszkańcy? Tylko spójrzcie

Narodowy Park Wulkanów na Hawajach, odwiedzany przez ponad 2 mln turystów rocznie, od kilku tygodni jest zamknięty. Wszystko przez aktywność wulkanu Kilauea, którego erupcja trwa prawie trzy tygodnie. Jednak życie na wyspie toczy się dalej.

Mieszkańcy Wielkiej Wyspy na Hawajach od 3 maja mierzą się z kolejnymi wybuchami wulkanu Kilauea. Z aktywnego od 1983 roku wulkanu momentami lawa tryskała na wysokość czwartego piętra.

Wybuch wulkanu Kilauea na Hawajach

Wulkan Kilauea wybuchł już dwa razy od początku miesiąca - 3 i 9 maja. Drugiej erupcji towarzyszyły wstrząsy o sile dochodzącej do 6,9 stopni Richtera. Z tego powodu w ziemi pootwierały się szczeliny wulkaniczne (łącznie jest ich już 19), z których wydobywa się lawa.

Najpierw zostali ewakuowani mieszkańcy pobliskiego osiedla Leilani Estates - łącznie 1700 osób. Sytuacja wciąż jest bardzo niebezpieczna - od tamtego czasu władze ewakuowały tez mieszkańców innych osiedli, m.in. Lanipuna Gardens.

Obecnie lawa przedostaje się podziemnymi tunelami i w każdej chwili może wydostać się na powierzchnię. Ulicami wędruje wrząca magma, która niszczy wszystko, co spotka na swojej drodze - samochody, domy, ulice i tereny zielone.

Szczeliny uwalniają nie tylko gorącą lawę, ale i trujące gazy wulkaniczne, które mogą być bardzo niebezpieczne dla ludzi. Dlatego w zeszłym tygodniu lokatorzy z południowo-wschodniej części wyspy otrzymali od władz SMS-y o zmianie kierunku wiatru, która spowodowała wzrost poziomu dwutlenku siarki. Wdychany w dużych ilościach może być śmiertelny.

Ile to potrwa? Nie wiadomo. Geolodzy tłumaczą, że trzęsienie ziemi uwolniło skryte pod powierzchnią jezioro lawy. Dodają, że aktywność wulkanu może trwać nawet kilka tygodni.

Życie na Hawajach toczy się dalej

Okazuje się, że jednak nie wszyscy się tym przejmują. Fotograf przyłapał golfistów, którzy niewzruszeni kłębami dymu za plecami spokojnie rozgrywali mecze na miejscowym polu golfowym.

Mimo erupcji wulkanu życie na Hawajach toczy się dalej. Mieszkańcy często przystają i z zainteresowaniem zerkają w stronę dymu lub szczelin, z których wydobywa się lawa.

Na zdjęciu poniżej - jeden z mieszkańców wyspy, Sam Knox, który z roweru przygląda się wędrującej w jego kierunku wrzącej magmie.

MARCO GARCIA/AP

Hawaje w ogniu. W ziemi otworzyły się szczeliny wulkaniczne



Więcej o: