Walka o życie otrutego szpiega się powiodła. Siergiej Skripal po 2 miesiącach opuścił szpital

Siergiej Skripal został wypuszczony ze szpitala. Lekarze z Salisbury uznali, że były podwójny agent czuje się na tyle dobrze, że dalsze leczenia może się odbywać poza oddziałem. Poddany został silnie toksycznej substancji paraliżująco-drgawkowej o nazwie Nowiczok.

Na początku marca Siergiej Skripal i jego córka zostali znalezieni na ławce w Salisbury z objawami silnego zatrucia. Przez wiele tygodni lekarze ostrzegali w nieoficjalnych rozmowach, że trzeba przygotować się na najgorsze.

Na początku kwietnia ze szpitala wypuszczono jednak Julię Skripal. Teraz lekarze dali zielone światło jej ojcu, choć podkreślają, że leczenie nie jest jeszcze zakończone. W wydanym przez szpital oświadczeniu czytamy, że opieka nad Julią i Siergiejem Skripalem była wielkim wyzwaniem, również pod względem psychicznym.

Jeszcze w tym tygodniu trwały policyjne przesłuchania Siergieja Skripala. Według Sky News usłyszał pytania o swoje częste podróże do Londynu, a także o kontakty z przedstawicielami służb w Estonii i Czechach, którym - według mediów - miał przekazywać informacje o sposobach działania rosyjskiego wywiadu.

O bezprecedensowy atak na brytyjskim terytorium Londyn oskarża Rosję. W efekcie 26 krajów przeprowadziło skoordynowaną akcję wydalania rosyjskich dyplomatów po ataku chemicznym i próbie zabójstwa. Największe sankcje na Rosję nałożyły USA i Wielka Brytania (23 wydalonych dyplomatów). Kreml konsekwentnie zaprzecza. 

Otrucie Siergieja Skripala

Przez lata Siergiej Skripal był podwójnym agentem. Pracując dla rosyjskiego wywiadu wojskowego, przekazywał informacje brytyjskiemu MI6. Został skazany za zdradę, ale potem - w ramach programu wymiany szpiegów - trafił na Wyspy Brytyjskie.

Brytyjscy śledczy wciąż usiłują rozwikłać tajemnicę otrucia 66-letniego Skripala i jego 33-letniej córki Julii. Oboje zostali znalezieni nieprzytomni 4 marca na ławce przed centrum handlowym w Salisbury w Anglii.

Z najnowszych informacji wynika, że trujący środek nowiczok został umieszczony na drzwiach wejściowych domu byłego szpiega. Tam śledczy stwierdzili najwyższe stężenie trucizny. Wcześniej uważano, że znalazła się w prywatnych rzeczach Julii Skripal, która krótko wcześniej przyleciała z Moskwy do Londynu. Oznaczałoby to, że sprawca usiłowania morderstwa mógł wcale nie opuszczać Rosji. Wystawionych na działanie nowiczoka było ponad 130 osób mieszkających w sąsiedztwie Skripala. 

Czym jest nowiczok?

Pod tą nazwą kryją się substancje należące do trujących związków V. Został wynaleziony i był rozwijany w mieście Szychany w Rosji, gdzie prowadzono badania nad bronią chemiczną. Nad tak zwanymi nowiczokami Związek Radziecki pracował intensywnie w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. Te środki miały być niewykrywalne dla sprzętu NATO, silniejsze od stosowanych przez nich systemów ochrony przed substancjami chemicznymi oraz bezpieczniejsze w obsłudze.

Jak działa nowiczok?

Trucizna typu nowiczok przedostaje się do organizmu poprzez drogi oddechowe lub skórę. Zaburza wydzielanie hormonu, który odpowiada za "porozumiewanie się" między komórkami nerwowymi i mięśniami. Materiały potrzebne do uzyskania nowiczoków są dość tanie i dostępne, jednak przemienienie ich w śmiercionośną broń wymaga już specjalnej wiedzy oraz wysoce profesjonalnych warunków.