Fundacja Sorosa zamyka swoje biuro w Budapeszcie. Powodem są "represje rządu" Orbana

George Soros i jego fundacja była obiektem ataków w niedawnej kampanii wyborczej na Węgrzech. Teraz organizacja zapowiedziała, że zamknie swoje biuro w kraju ze względu na "represje" ze strony władz.

Wobec rosnących represji politycznych polityczny i zmian prawnych na Węgrzech, fundacja Otwarte Społeczeństwo przeniesie swoje międzynarodowe biuro z Budapesztu do Berlina - poinformowała organizacja w oświadczeniu cytowanym przez "Budapest Business Journal".

Decyzja ma związek z zapowiadanym przez władze Węgier prawem, które ma ograniczyć działalność organizacji pozarządowych i jest nazywane ustawą "Zatrzymać Sorosa". To zestaw zmian prawnych, które - powołując się na "interes narodowy" -  mają m.in. zakazać organizacjom reprezentowania uchodźców bez rządowej licencji. Wprowadzają one także podatek dla zagranicznych funduszy przeznaczonych na pomoc migrantom. 

Fundacja założona w latach 90. przez milionera i filantropa George’a Sorosa nie zamierza jednak zaprzestać działalności na Węgrzech. Zapowiedziała, że wraz z fundatorami będzie dalej "wspierać ważne działania na Węgrzech" na polach kultury, mediów, wolności obywatelskich, edukacji i przejrzystości.

"Władze Węgier oczerniały i fałszywie przedstawiały nasza pracę. Represjonują społeczeństwo obywatelskie dla politycznych zysków, wykorzystują taktyki bezprecedensowe w historii Unii Europejskiej" - komentował szef fundacji Patrick Gaspard. W komunikacie na swojej stronie organizacja pisze, że "węgierski rząd wydał w ostatnich dwóch latach 100 mln euro z publicznych pieniędzy na kampanie rozprzestrzeniające kłamstwa nt. fundacji".

Fundacja Otwarte Społeczeństwo zajmuje się promowaniem demokracji, społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka.

"Era liberalnej demokracji kończy się"

Postać Sorosa od dawna jest malowana na wroga kraju przez władze Węgier, a przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi stała się elementem kampanii. Twarz milionera pojawiała się na plakatach na Węgrzech wraz z hasłem "zatrzymajmy Sorosa". Kampania przeciwko Sorosowi była przez krytyków oceniana jako antysemicka.

Tuż po zwycięstwie partii Viktora Orbana w wyborach mówiło się, że pakiet ustaw i inne działania wymierzone w fundację Otwarte Społeczeństwo są tylko kwestią czasu.

- Era liberalnej demokracji kończy się. Ona już się nie nadaje do tego, aby bronić godności człowieka, dać nam wolność, gwarantować nasze bezpieczeństwo i utrzymać kulturę chrześcijańską - mówił Orban w parlamencie po zaprzysiężeniu na czwartą kadencję.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Fundacja Sorosa zamyka swoje biuro w Budapeszcie. Powodem są "represje rządu" Orbana
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl