Trump podpisał ustawę 447. Wiceszef MSZ: To tylko narzędzie do monitorowania sytuacji

Ustawa 447, czyli tzw. JUST Act, dotyczy restytucji mienia ofiar Holocaustu. Ustawa została najpierw bez sprzeciwu przyjęta przez Kongres. Wczoraj podpisał ją Donald Trump. Przeciwko JUST Act protestowały środowiska polonijne w USA.

Ustawa 447 przewiduje, że Departament Stanu USA będzie przeprowadzał raporty dotyczące krajów, które nie wywiązują się z przeprowadzania restytucji mienia, jakie zostało przejęte nielegalnie w trakcie Holokaustu i za panowania władz komunistycznych. USA ma również pomagać ofiarom zagłady w odzyskiwaniu zagrabionych majątków.

Ustawa 447. Co sądzą politycy?

Ustawa 447 stała się tematem gorącej dyskusji w Polsce. Politycy wypowiadali się o niej różnie. Szef MSZ Jacek Czaputowicz doszedł do wniosku, że "nie jest ona dobra", gdyż "chce postawić grupę Polaków żydowskiego pochodzenia, która opuściła kraj, przed resztę Polaków". Z kolei wicepremier Jarosław Gowin podkreśla, że ustawa nie posiada mocy obligatoryjnej. Żadne państwo nie jest w niej wymienione z nazwy.

Ustawa 447. Opinia Piotra Wawrzyka

Ustawa 447 została wczoraj podpisana przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Tego samego dnia na temat ustawy wypowiedział się również wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. Na antenie radiowej Jedynki stwierdził on, że ustawa 477 nie nakazuje pociągania do odpowiedzialności jakichkolwiek krajów. Ma to być jedynie narzędzie do "monitorowania sytuacji". Dodał, że nasz kraj posiada odpowiednie regulacje prawne związane z restytucją mienia dla ofiar Holokaustu. – Mamy umowę ze Stanami Zjednoczonymi, na podstawie której obywatele amerykańscy mogli się ubiegać o odszkodowanie za mienie. Ta ustawa została zrealizowana, z tym, że te odszkodowania wypłacał rząd amerykański – podsumował.

Kryzys na linii Polska-USA. Onet: Duda i Morawiecki są 'persona non grata' w Białym Domu

Więcej o: