Finał sprawy głośnego morderstwa dziennikarki. Zapadł wyrok ws. duńskiego wynalazcy

Peter Madsen, duński wynalazca, został uznany winnym zamordowania dziennikarki Kim Wall. Sąd w Kopenhadze skazał go na dożywotnie więzienie.

Proces Petera Madsena rozpoczął się 8 marca tego roku. Duński wynalazca został oskarżony o zamordowanie szwedzkiej dziennikarki Kim Wall na swojej łodzi podwodnej, na której ta pojawiła się, by zrobić o nim materiał. Wall 10 sierpnia 2017 roku weszła na pokład Nautilusa, ale później słuch o niej zaginął.

Wyrok przyjął ze spokojem

Tuż po godzinie 13 przewodnicząca składu sędziowskiego sędzia Annette Burko przeczytała wyrok sądu: - Sąd rejonowy skazuje oskarżonego Petera Madsena na karę dożywotniego więzienia. Wyrok trzyosobowego składu sędziowskiego był jednomyślny. Ponadto sąd zdecydował o konfiskacie lodzi podwodnej Nautilius, na której podczas rejsu Madsen zamordował, a następnie, by - jak uznali sędziowie - ukryć ślady, rozczłonkował ciało szwedzkiej dziennikarki Kim Wall.

Skazany przyjął wyrok spokojnie i z opuszczoną głową. Sędzia w ustnym uzasadnieniu wyroku powiedziała, że Madsen nie przedstawił wiarygodnego wyjaśnienia przyczyny śmierci Szwedki. Sąd wziął po uwagę fakt, że skazany kilka razy zmieniał zeznania. Nie bez znaczenia były jego zainteresowania brutalną przemocą.

Petera Madsena skazano także za przestępstwo na tle seksualnym, pozbawienie wolności innej osoby oraz o dwa przestępstwa związane z naruszeniem bezpieczeństwa żeglugi. Proces sądowy rozpoczął się w marcu i trwał 11 dni. Na razie nie wiadomo, czy obrona złoży apelację od wyroku.

Odnalezione szczątki dziennikarki

Początkowo kobieta była uznana za zaginioną, ale 21 sierpnia wyłowiono fragmenty jej ciała. Znaleziono wówczas korpus kobiety z odciętymi członkami i głową, a zwłoki były obciążone metalem, by łatwiej poszły na dno.

Zaraz potem zatrzymano Madsena, jako głównego podejrzanego. Wynalazca utrzymywał, że odstawił ją na ląd, przed tym, jak zatonęła jego łódź.

Proces i wyrok

Podczas procesu na jaw wychodziły nowe fakty z życia samego Madsena (jego fascynacja snuff films i torturami), a sam wynalazca kilka razy zmieniał wersję zdarzeń. Do samego końca twierdził, że nie zabił Wall.

Sąd w Kopenhadze 25 kwietnia uznał Madsena winnego zamordowania dziennikarki dusząc ją bądź też podrzynając jej gardło. Następnie wynalazca pociął jej ciało i wyrzucił do wody. Prokurator Jacob Buch-Jepsen oznajmił też, że Madsen przed zamordowaniem kobiety torturował ją, a jej zabójstwo miało być "umotywowane seksualnie". Wynalazca został skazany na dożywocie.

Czekamy na Wasze opinie pod adresem: listydoredakcji@gazeta.pl