Dwuletni Alfie Evans przeżył bez aparatury. Jego dalszy los zależy od Sądu Najwyższego

We wtorek brytyjski Sąd Najwyższy ma ponownie zająć się sprawą dwuletniego Alfiego Evansa. Chłopiec został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Jego rodzina utrzymuje, że dziecko oddycha samodzielnie i walczy o to, by dalej hospitalizować dwulatka.

Trwa walka o dwuletniego Alfiego Evansa. Wbrew woli rodziców i pomimo nadania w ostatniej chwili włoskiego obywatelstwa, niespełna dwuletni chłopiec został odłączony w poniedziałek od aparatury podtrzymującej życie. 

Lekarze oceniają, że dziecko jest w "stanie wegetatywnym" i głębokiej śpiączce. Stale pogarszająca się choroba neurologiczna - której nie udało się dokładnie zdiagnozować - zniszczyła 70 procent mózgu dziecka.  Sąd i lekarze argumentowali, że dalsze podtrzymywanie życia jest "nieludzkie i pozbawione łaski".

O życie tego chłopca walczył papież Franciszek. Dwuletni Alfie Evans odłączony od aparatury >>>

Jeszcze w poniedziałek prawnicy Toma Evansa i Kate James próbowali negocjować z brytyjskim Sądem Najwyższym. Jednak sędzia odrzucił ich wniosek. Jak donoszą brytyjskie media, sprawie Alfiego Evansa sąd ma jednak przyjrzeć się ponownie jeszcze we wtorek po południu.

Alfie Evans poleci do Włoch?

Ojciec chłopca twierdzi, że dziecko przeżyło pomimo odłączenia od aparatury. Mały Alfie miał przetrwać sześć godzin bez wspomagania sprzętu. Teraz lekarze dostarczają chłopcu tlen i wodę. Rodzina dziecka przekonuje, że to wystarczający powód, by nadal leczyć dwulatka.

Rodzice Alfiego chcą zabrać chłopca do watykańskiego szpitala dziecięcego. Włoskie MSZ poinformowało, że przyznało Alfiemu Evansowi obywatelstwo, by przyspieszyć jego przyjazd do Watykanu. O podtrzymanie życia Alfiego apelował również papież Franciszek. Matka i ojciec chłopca liczą na to, że brytyjski Sąd Najwyższy umożliwi transport dziecka i cofnie decyzję dotyczącą odłączenia chłopca od aparatury.

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc

Więcej o: