O życie tego chłopca walczył papież Franciszek. Dwuletni Alfie Evans odłączony od aparatury

Wbrew woli rodziców i pomimo nadania w ostatniej chwili włoskiego obywatelstwa, niespełna 2-letni Alfie Evans został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Brytyjski Sąd Najwyższy i lekarze oceniają, że utrzymywanie chorego dziecka przy życiu jest "nieludzkie".

Jeszcze wczoraj prawnicy Toma Evansa i Kate James próbowali negocjować z brytyjskim Sądem Najwyższym w sprawie 23-miesięcznego dziecka pary, Alfiego Evansa. Jednak sędzia odrzucił ich wniosek - podaje BBC.

Para od dłuższego czasu toczyła walkę przed sądem o swojego chorego syna. W marcu sędziwie podtrzymali decyzję niższej instancji i zezwolili na przerwanie leczenia dziecka nawet wbrew woli rodziców. Lekarze oceniają, że jest ono w "stanie wegetatywnym" i głębokiej śpiączce. Stale pogarszająca się choroba neurologiczna - której nie udało się dokładnie zdiagnozować - zniszczyła 70 proc. mózgu dziecka. Evans jest w szpitalu od 2016 roku. Sąd i szpital argumentowali, że odłączenie dziecka od aparatury "leży w jego interesie", a dalsze podtrzymywanie życia jest "nieludzkie i pozbawione łaski".

W sprawę zaangażował się rzymski szpital i władze Włoch, które w ostatniej chwili przyznały dziecku włoskie obywatelstwo. Miało to umożliwić sprowadzenie go do szpitala Dzieciątka Jezus, który zobowiązał się do dalszego podtrzymywania życia niemowlęcia. Sędzia uznał, że Evans jako obywatel brytyjski, przebywający na terytorium kraju, podlega jurysdykcji Sądu Najwyższego. 

W poniedziałek do szpitala Alder Hey w Liverpoolu, gdzie przebywa dziecko, wdarli się protestujący. Musiała interweniować policja

We wtorek rano rodzina dziecka informowała na Facebooku, że kilka godzin po odłączaniu od aparatury na razie oddycha on samodzielnie.

Papież Franciszek zaangażował się w sprawę Alfiego Evansa

W przetransportowanie dziecka do szpitala we Włoszech zaangażował się papież Franciszek. Uruchomił kanały dyplomatyczne, by udało się przetransportować chłopca. W środę rano w Watykanie przyjął na prywatnej, 20-minutowej audiencji Thomasa Evansa. Podczas wieczornej audiencji zaapelował z kolei, by „poszanować życie" chłopca.

Mam szczerą nadzieję, że zostanie zrobione wszystko, co konieczne, by nadal ze współczuciem towarzyszyć małemu Alfiemu Evansowi i że ogromne cierpienie jego rodziców zostanie wysłuchane. Modlę się za Alfiego, za jego rodzinę i za wszystkie zaangażowane osoby - powiedział papież.