Pasażer zaatakował stewardessę wiecznym piórem. Samolot musiał lądować

Samolot zmierzający do Pekinu musiał nagle wylądować w Zhengngzou. Spowodowane to było napaścią, do jakiej doszło na pokładzie. 41-latek zaatakował stewardessę wiecznym piórem.

Jak podaje agencja Reuters do zdarzenia doszło w niedzielę. Samolot linii Air China wyleciał z Changsha ok. godziny 8.40 lokalnego czasu, do Pekinu miał dotrzeć mniej więcej na godzinę 10. Tymczasem doszło do nieplanowanego lądowania na lotnisku w Zhengngzou. Air China oświadczyło, że samolot dokonał nieplanowanego postoju z powodu "powodów bezpieczeństwa publicznego" oraz że policja i władze lotnictwa cywilnego zajęły się tą sytuacją.

Jak informują chińskie media, lot przerwał jeden z pasażerów, który groził stewardessie wiecznym piórem. Administracja Lotnictwa Cywilnego Chin poinformowała, że mężczyzna przy pomocy pióra "uwięził" kobietę z załogi samolotu. Pasażer złapał stewardessę, przystawił jej do szyi stalówkę pióra i zaczął grozić. Na szczęście nie zrobił jej krzywdy. Po wylądowaniu samolotu policja zatrzymała 41-letniego napastnika. Okazało się, mężczyzna cierpi na zaburzenia psychiczne. Ostatecznie nikt z załogi ani spośród pasażerów nie ucierpiał.

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Pasażer zaatakował stewardessę wiecznym piórem. Samolot musiał lądować
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl