Rosjanie inwigilowali ich przez pięć lat. Skripalów od śmierci uratowała angielska mgła

Rosjanie mieli trenować swoich agentów w zakresie używania nowiczoków, a rosyjskie służby miały śledzić Skripalów przez pięć lat - wynika z listu, jaki trafił do szefa NATO Jensa Stoltenberga. Natomiast podwójny agent i jego córka mieli uniknąć śmierci dzięki... brytyjskiej mgle.

Brytyjskie media, m.in. "The Telegraph" czy "Daily Mail" szeroko opisują ujawnione przez Marka Sedwilla informacje na temat otrucia Sergieja i Julii Skripalów. Doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego w Wielkiej Brytanii wysłał sekretarzowi generalnemu NATO Jensowi Stoltenbergowi list, w którym podsumował dotychczasowe ustalenia w tej sprawie.

Jak udało się ustalić Brytyjczykom, Skripalowie byli inwigilowani przez rosyjskie służby specjalne od pięciu lat. Co więcej, konto mailowe Julii Skripal było na celowniku specjalistów z GRU od 2013 roku.

Agenci szkoleni używania nowiczoków

Sedwill napisał również, że Rosjanie w pierwszej dekadzie XXI w. szkolili swoich agentów w zakresie korzystania z nowiczoków, czyli substancji, którymi otruto Skripalów. Brytyjski doradca ponownie podkreślił, że trucizna, na działanie której wystawieni byli Skripalowie, powstała w Rosji.

Jeszcze przed listem Sedwilla brytyjskie służby miały namierzyć tajne laboratorium, w którym powstała trucizna użyta do ataku na Skripalów. Według informacji brytyjskiego wywiadu chodzi o miejsce położone w Rosji. Badania laboratoryjne wykazały natomiast, że trucizna była nowiczokiem, bojowy środek o działaniu paralityczno - drgawkowym.

Wynalazca nowiczoków: uratowała ich mgła

Nowe spojrzenie na sprawę rzucił też sowiecki chemik Wił Mirzajanow, twórca nowiczoka. Obecnie przebywa on w USA, gdzie uciekł w latach 90. po tym, jak ujawnił rosyjskie sekrety dotyczące stosowania broni chemicznej. Gdy Julia Skripal wyszła ze szpitala, wyjaśniał, że nowiczok jest "bardzo niestabilny i bardzo czuły na wodę".

4 marca, gdy doszło do otrucia Skripalów, w Anglii była spora mgła, występowała też duża wilgotność powietrza. Te warunki, jak twierdzi Mirzajanow, w zasadzie uratowały podwójnego agenta i jego córkę, ponieważ osłabiły właściwości nowiczoka. - Tylko idiota użyłby tej substancji podczas takiej pogody - ocenił Mirzajanow.

Atak na Skripala

9 kwietnia Julia Skripal, córka Siergieja Skripala, rosyjskiego agenta wywiadu, który współpracował z brytyjskimi służbami, została wypisana z kliniki w Salisbury. Skripal wciąż pozostaje w szpitalu, ale jego stan się poprawia. Na razie nie wiadomo, kiedy zostanie wypisany. Były podwójny agent przebywa tam od 4 marca.

Pojawiły się informacje, że Skripalowie mają otrzymać nowe tożsamości i zostać przeniesieni do innego kraju, prawdopodobnie do Stanów Zjednoczonych.

W Wielkiej Brytanii trwa śledztwo na temat okoliczności zatrucia podwójnego agenta i jego córki rosyjskim środkiem bojowym 4. marca w Salisbury. Brytyjski rząd powtarza, że jedyne możliwe wyjaśnienie to działania Moskwy. Kreml konsekwentnie zaprzecza tej wersji.

Atak silną trucizną w brytyjskiej restauracji. Były rosyjski szpieg w stanie krytycznym

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Rosjanie inwigilowali ich przez pięć lat. Skripalów od śmierci uratowała angielska mgła
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl