Polak zamordował na wyspie Jersey całą swoją rodzinę. Tajemnicza śmierć w więzieniu

Damian R. z Nowego Sącza w 2011 roku zamordował swoją żonę, dwójkę małych dzieci, teścia oraz przyjaciółkę rodziny i jej córeczkę. Przed kilkoma dniami 37-latek zmarł w więzieniu.

Kilka tygodni przed dokonaniem masakry, żona powiedziała Damianowi R., że miała romans. Po tym wyznaniu R. próbował popełnić samobójstwo, ale szybko wypuszczono go ze szpitala. Później rodzina zdążyła jeszcze pojechać do Polski na wakacje. W dniu powrotu do Jersey, małżeństwo pokłóciło się o zostawianie dzieci w domu bez opieki. Śledczy stwierdzili jednak, że mężczyzna nie wpadł w szał, mordować zaczął po niemal dwóch godzinach. Zaczął od 56-letniego teścia, który leżał w łóżku i oglądał telewizję. 

Później zamordował dzieci. Swojego dwuletniego syna dźgnął 13 razy, dwoma różnymi nożami. Dziewczynkom w wieku 5 i 6 lat zadał po 16 ciosów. Izabela R. wybiegła z domu, mężczyzna dogonił ją i dźgał w plecy, aż upadła obok swojej przyjaciółki Marty, która ciężko ranna wybiegła chwilę wcześniej. Sąsiedzi próbowali go zatrzymać, ale pijany mężczyzna zaczął dźgać sam siebie po ramionach i klatce piersiowej, krzycząc przy tym po polsku. Trafił w stanie ciężkim do szpitala.

Śmierć w więzieniu o zaostrzonym rygorze

Podczas procesu stwierdzono, że R. cierpiał na ciężką depresję z objawami psychotycznymi w chwili dokonania zabójstwa był niepoczytalny. Dlatego właśnie został skazany za zabójstwo (manslaughter) a nie morderstwo (murder). Sędzia, który wygłaszał wyrok, wyjaśniał jednak, że nie ma wątpliwości, co do tego, że sprawca chciał zamordować wszystkie sześć ofiar i stanowi zagrożenia dla osób, z którymi miałby wejść w jakąkolwiek relację. Skazano go na 30 lat więzienia o zaostrzonym rygorze. 

Z informacji podanych przez lokalną służbę więziennictwa wynika, że Damian R. zmarł 31 marca, miał 37-lat. Jego śmierć ma zostać zbadana przez brytyjską policję

Jersey Evening PostJersey Evening Post twitter.com/JEPnews

Wiele lat mieszkali na wyspie

Polak pracował na budowie, z młodszą o 7 lat Izabelą ożenił się w 2005 roku. Urodził się w Nowym Sączu, a do Jersey przeprowadził się w 2004 roku.

Jersey jest jedną z Wysp Normandzkich, leżącą nieopodal brzegów Francji. Jest jednak dependencją korony brytyjskiej. Polacy są największą mniejszością narodową na wyspach.