Rosja odpowiada na wydalenie dyplomatów. Kreml mówi o "odwetowym podarunku"

Moskwa odpowie retorsjami na wydalenie rosyjskich dyplomatów z kilkunastu krajów, w tym z Polski. Informację taką podała agencja Ria Novosti powołując się na źródła w rosyjskim MSZ.

Szereg państw w ramach solidarności z Wielką Brytanią postanowiło ogłosić część rosyjskich dyplomatów osobami niepożądanymi na swoim terytorium. To odpowiedź Zachodu na próbę otrucia w Wielkiej Brytanii byłego agenta rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala, o co Londyn oskarża rosyjskie służby.

Według agencji Ria Novosti, odpowiedź Moskwy na wydalenie rosyjskich dyplomatów z szeregu państw „będzie lustrzana”. Urzędnik rosyjskiego resortu spraw zagranicznych miał dać do zrozumienia, że Moskwa wydali tylu zachodnich dyplomatów, ilu sama straci w każdym z krajów, który wykonał gest solidarności z Londynem.

„Bezprecedensowa, brudna i podła gra”

Przewodniczący komisji spraw zagranicznych Rady Federacji Konstantin Kosaczow - komentując decyzję o wydaleniu rosyjskich dyplomatów - stwierdził, że jest to „bezprecedensowa, brudna i podła gra”. Senator Aleksiej Puszkow ocenił taką decyzję jako „działanie na pogorszenie stosunków z Rosją”. Z kolei wiceszef senackiej komisji spraw zagranicznych Władimir Dżabarow zapowiedział, że Unia Europejska i Ukraina dostaną od Moskwy „odwetowy podarunek”. Wyraził też opinię, że presja wywierana na Moskwę przez społeczność międzynarodową będzie słabła, ponieważ „bez Rosji nie da się rozwiązać wielu kluczowych spraw”.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Rosja odpowiada na wydalenie dyplomatów. Kreml mówi o "odwetowym podarunku"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl