Żydowskie Muzeum w Londynie zalane tysiącami mejli od polskich nacjonalistów. "To przerażające"

Pracownicy Żydowskiego Muzeum w londyńskiej dzielnicy Camden dostają po kilka tysięcy mejli dziennie od polskich nacjonalistów - podał brytyjski "Jewish News". Wg gazety, ich autorzy w większości popierają kontrowersyjną ustawę o IPN.

Dyrektor muzeum Abigail Morris powiedziała w rozmowie z "Jewish News", że wraz z trzema innymi członkami personelu, którzy również są Żydami, są dosłownie bombardowani ponad tysiącem indywidualnych wiadomości dziennie. Morris zwraca uwagę, że nikt inny z pracowników, kto nie jest Żydem, nie dostał takich mejli.

"Ten trolling rozpoczął się w kilka godzin po przyjęciu przez Polskę nowej ustawy zakazującej wzmianki o 'polskich obozach śmierci' i o polskim współudziale w okropnościach Holokaustu'' - zauważyła szefowa placówki. 

"Właśnie pokazywaliśmy naszą wystawę w Polsce, którą odwiedziło 55 tysięcy zwiedzających, więc tam było moje nazwisko, ale nie innych. Nie wiem, skąd wiedzieli, kto jest Żydem, a kto nie. Niektórzy (żydowscy pracownicy) nie mają nawet żydowskich imion. To bardzo niepokojące" - powiedziała Morris. Jak dodała, sprawę tysięcy mejli zgłosiła na policję

Wystawa z muzeum Camden poświęcona historii i znaczeniu krwi była w zeszłym roku pokazywana w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie, gdzie została bardzo dobrze przyjęta.

Mimo że wystawa dotyka polskiego antysemityzmu, Morris przyznała, że większość listów nie odwołuje się do wystawy, a do nowych przepisów polskiego prawa.

Jej zdaniem wszystkie wiadomości były wyszły spod ręki prawdziwych ludzi, a nie generowanych z automatu mejli.

"Kiedy powiedzieliśmy o tym naszym kolegom z POLIN, byli zdruzgotani" - powiedziała Morris. "Spędzili 20 lat na walce z antysemityzmem i po prostu poczuli się załamani. Są bardzo zaniepokojeni tym, co teraz dzieje się w Polsce" - dodała. 

Duda w Kamiennej Górze porównał UE do zaborców?

Więcej o: