Trump chce rządzić aż do śmierci? Wyciekło nagranie. Niepewna jest za to przyszłość Melanii

Amerykańska prezydentura na wzór chiński - dożywotnia. Takie rozwiązanie zdaje się marzyć Donaldowi Trumpowi. Z kolei jego żona Melania - jeśli w żartach prezydenta była nuta prawdy - może Biały Dom opuścić znacznie wcześniej.

CNN dotarło do nagrania z poufnego spotkania Trumpa w jego prywatnej posiadłości. Prezydent rozmawiał ze swoimi gośćmi o Xi Jinpingu, który chce znieść limit pełnienia funkcji Przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej. Po śmierci Mao Zedonga ustalono, że przewodniczącym można być przez dwie pięcioletnie kadencje.

- Będzie prezydentem do końca życia. Niezły jest. Zobaczcie, udało mu się to zrobić. Myślę, że to świetne. Myślę, że musimy spróbować tego u nas - mówił Trump

Kto odejdzie z Białego Domu?

Media informują też o słowach, które padły podczas dorocznego spotkania dziennikarskiej organizacji Gridiron Club. W trakcie swojego przemówienia prezydent zażartował na temat swojej żony. - Tyle osób odchodzi z Białego Domu. To ożywcze, jeśli chcesz się rozwijać. Ja lubię chaos, to naprawdę dobre. Kto następny odejdzie? Steve Miller [doradca prezydenta - red.] czy Melania? - rzucił.

Przyjęło się, że trakcie spotkań Gridiron Club prezydenci i parlamentarzyści wygłaszają przemówienia w żartobliwym tonie. I pewnie tak byłyby odebrane słowa o Melanii, gdyby nie inne przesłanki, świadczące o tym, że w małżeństwie Trumpów nie dzieje się najlepiej.

Romanse Trumpa

Chodzi przede wszystkim o kolejne doniesienia na temat romansów prezydenta. W ubiegłym miesiącu osobisty prawnik Donalda Trumpa Michael Cohen potwierdził, że w czasie kampanii wyborczej w 2016 roku zapłacił 130 tysięcy dolarów gwieździe porno, występującej pod pseudonimem Stormy Daniels, za tzw. "zachowanie poufności". Wcześniej aktorka mówiła, że miała kontakt seksualny z obecnym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Krótko później "New York Times" poinformował, że podobną sumę otrzymała modelka Maren McDougal. Króliczkowi "Playboya" zapłacono, by przed wyborami nie ujawniała, że miała romans z Trumpem tuż po jego ślubie z Melanią.

Więcej o: