Szydło chciała przenieść go do Polski. Nie ma potrzeby. Pomnik Jana Pawła II zostaje we Francji

Koniec sporu o pomnik Jana Pawła II w Ploermel. Zgodnie z decyzjami francuskiej Rady Stanu z monumentu miał zniknąć krzyż. Ale nie zniknie, bo pomnik w całości zostanie przeniesiony na prywatny teren katolickiego gimnazjum.

Pomnik kupiła od miasta diecezja w Vannes. Zgodzono się na cenę 20 tysięcy euro.
Pomnik, przedstawiający Jana Pawła II stojącego w symbolicznym łuku kościelnym, zwieńczonym krzyżem, zostanie przeniesiony na koszt Kościoła z głównego placu miasta, zamieszkanego przez 9 tysięcy osób, kilkadziesiąt metrów dalej na prywatny teren, należący do prywatnego gimnazjum katolickiego Sacre-Coeur. Mierzący siedem i pół metra wysokości pomnik, który stał w dotychczasowym miejscu od dziewięciu lat, będzie widoczny z przestrzeni publicznej.

Konflikt wybuchł po tym, jak sprzeciw wobec obecności pomnika złożyło do władz kilka osób z miejscowej grupy laickiej, twierdząc, że krzyż w miejscu publicznym jest naruszeniem prawa z 1905 roku o oddzieleniu państwa od Kościoła. Po licznych decyzjach administracyjnych i odwołaniach się od nich Rada Państwa w październiku ubiegłego roku nakazała usunięcie krzyża w ciągu sześciu miesięcy. Decyzja ta wywołała poruszenie w Polsce i we Francji, wśród tamtejszej Polonii, ale także w kręgach francuskich katolików. W sprawę zaangażowała się premier, która zaproponowała przeniesienie pomnika do Polski.

Autorem pomnika jest Zurab Tsereteli - Rosjanin gruzińskiego pochodzenia

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Szydło chciała przenieść go do Polski. Nie ma potrzeby. Pomnik Jana Pawła II zostaje we Francji
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl