Morze wyrzuciło płetwala błękitnego. Ludzie wycięli na nim napisy i robili zdjęcia

Działalność człowieka mogła przyczynić się do śmierci płetwala błękitnego, którego znaleziono na plaży na południu Chile. Odwiedzający to miejsce ludzie wycięli napisy na jego skórze i wchodzili na niego, by robić sobie zdjęcia.

20-metrowe zwierzę woda wymyła na plaży obok miejscowości Punta Delgada na południu Chile. W weekend ludzie zauważyli martwego płetwala. Wiele osób, które pojawiło się na miejscu, robiło sobie zdjęcia. Niektórzy wchodzili na ciało zwierzęcia, inni wycinali napisy w jego skórze - podaje Fox News.

"Taki szacunek dla zwierząt" - skomentował Chilijczyk Rodrigo Saavedra, który udostępnił na Twitterze zdjęcia ludzi na grzbiecie płetwala.

Chilijska marynarka zabezpieczyła plażę, aby naukowcy mogli zbadać płetwala i ustalić przyczynę jego śmierci. Greenpeace ocenia, że przyczyną mogły być szkodliwe algi. Te rozwijają się w regionie ze względu na intensywną hodowlę łososi. Zatem możliwe, że do śmierci płetwala przyczyniła się działalność człowieka. 

- To brak wrażliwości i haniebne zachowanie - skomentowała kaleczenie ciała zwierzęcia Estefanía González z Greenpeace Chile. W podobnym tonie wypowiadali się inni przedstawiciele organizacji ekologicznych, a także ludzie komentujący zdarzenie na portalach społecznościowych. Tym, którzy wchodzili na wieloryba, zarzucano brak szacunki dla zagrożonego wyginięciem zwierzęcia.

Z powodu odpadków w Bałtyku umiera coraz więcej zwierząt. Wyrzucaj śmieci tam, gdzie ich miejsce

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Morze wyrzuciło płetwala błękitnego. Ludzie wycięli na nim napisy i robili zdjęcia
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl