Po ataku Boko Haram zaginęły dziesiątki dziewczynek. "Widziałam, jak wpychali je do samochodów"

Co najmniej 50 dziewcząt zaginęło po ataku ekstremistów z Boko Haram na wioskę w północnej części Nigerii. Relacje świadków są porażające.

Członkowie Boko Haram zaatakowali wioskę na północy Nigerii w poniedziałek wieczorem. Znajduje się tam szkoła dla dziewcząt. Szybko wyszło na jaw, że po tym ataku zaginęły dziesiątki dziewcząt. Pierwsze doniesienia mówiły o ponad 100, teraz agencja AP podaje, że chodzi o około 50 dziewczynek w wieku szkolnym. Część z zaginionych miała powrócić do domów. Agencja Reuters podaje, że znaleziono ciała dwóch młodych kobiet. Nie ma informacji, jak zginęły.

Chociaż władze twierdzą, że nie ma pewności, czy młode kobiety zostały porwane przez Boko Haram, to świadkowie mówią wprost: zostały zabrane przez uzbrojonych bojowników z grupy ekstremistów, która jest odpowiedzialna za porwane ponad 200 dziewcząt z Chibok. Tamte traumatyczne wydarzenia miały miejsce zaledwie kilka lat temu - dokładnie w kwietniu 2014 roku. 

Tym razem dziewczynki zaginęły w miejscowości Dapchi: 

Wpychali uczennice do aut

Aishatu Abdullahi była wśród tych, którym udało się uciec. Noc spędziła w opuszczonym domu. - Widzieliśmy ludzi, którzy wpychali uczennice do samochodów - relacjonowała. Dodała, że szkoła dała uczniom tydzień wolnego, ale część z nich już mówi, że tam nie wróci. Boją się kolejnego ataku.

Inni świadkowie precyzują, że wzywające pomocy kobiety były wywożone samochodami marki Tata. 

Tymczasem prezydent Nigerii Muhammadu Buhari zapewnia, że władze robią wszystko, by zapewnić bezpieczny powrót dziewcząt.

Głośne porwanie przez Boko Haram

Około 100 dziewcząt z 276 porwanych w 2014 roku przez Boko Haram nadal uznaje się za zaginione. Prawdopodobnie przebywają w rękach bojowników. Części kobiet udało się uciec, część uwolniono po negocjacjach.  

Czym jest Boko Haram?

To zmilitaryzowana organizacja ekstremistyczna, domagająca się wprowadzenia szariatu w Nigerii. Grupa Boko Haram dokonuje ataków na chrześcijańskie kościoły. Bojownicy atakują też szkoły. Domaga się zakazania "zachodniej oświaty".