Ten kryzys migracyjny może przyćmić syryjski. Powodem ucieczki wcale nie jest wojna

Nie wojna, a katastrofa społeczno-ekonomiczna będzie przyczyną następnego wielkiego kryzysu migracyjnego - alarmuje amerykański think tank. Liczba uciekających z Wenezueli ma być wyższa niż w przypadku Syrii. Kryzys dotknie sąsiedniej Kolumbii, ale też całego regionu.

"Wenezuela w agonii" - głosi napis na masce śmierci, którą założyła protestująca mieszkanka kraju. Protesty przeciwko polityce rządu, kryzysowi ekonomicznemu i zapaści służby zdrowia trwają w kraju od dawna. Tymczasem kryzys pogłębia się, a kolejni Wenezuelczycy decydują się uciec do sąsiedniej Kolumbii. 

Amerykański think tank Brookings Institution nazywa "kryzys uchodźczy" w kraju "najgorszym w tej części świata" i alarmuje, że konieczna jest pomoc. "Z braku pieniędzy na import jedzenia i leków Wenezuelczycy zmagają się z głodem i umierają od uleczalnych chorób" - opisuje Dany Bahar z think tanku.

Analityk podaje porażające statystyki: 3/4 społeczeństwa straciło średnio 10 kg wagi ciała ze względu na ograniczony dostęp do jedzenia. Umieralność niemowląt wzrosła o 30 proc. w 2016 roku.

Z Wenezueli może uciec więcej ludzi niż z Syrii

Brookings Institution podaje też, że - według niektórych źródeł - z kraju uciekło już 4 mln ludzi, czyli co dziesiąty obywatel. Z Syrii od początku wojny w 2011 roku uciekło ponad 5,5 mln ludzi. Zdaniem think tanku liczba migrantów z Wenezueli może w niedalekiej perspektywie przekroczyć tę liczbę. 

Bahar podkreśla, że przyczyną ucieczki z Wenezueli jest nie wojna, ale katastrofalny kryzys ekonomiczny, za który odpowiada autorytarny rząd. Do zapaści gospodarki przyczynił się spadek cen ropy, która jest dla Wenezueli najważniejszym towarem eksportowym. Kraj zmaga się też z hiperinflacją, a władza stopniowo rozprawia się z opozycją.

Analityk wzywa, by - wobec niemożności wpłynięcia na reżim w Wenezueli - świat przygotował się na pomoc uciekinierom. Już teraz w Kolumbii żyje co najmniej pół miliona Wenezuelczyków, a setki tysięcy przekraczają granicę, by kupić podstawowe produkty. 

Gwałtowne zwiększenie napływu ubogiej ludności z Wenezueli może zwiększyć napięcia w Kolumbii. Ta dopiero co znalazła się na drodze do stabilizacji dzięki zawieszeniu broni w długiej wojnie domowej oraz zmniejszeniu przemocy związanej z kartelami narkotykowymi - ocenia CNBC. Ponadto zdesperowani uciekinierzy z Wenezueli mogą wpaść w ręce gangów narkotykowych, co miałoby reperkusje w całym regionie, w tym w USA.

Wenezuela zmierza ku katastrofie. Ludzie głodują, protestują, w państwie panuje polityczny i gospodarczy chaos

Więcej o: