3-latka zamarzła na ulicy w Moskwie, bo zapomnieli o niej w przedszkolu? Śledczy zaprzeczają

Rosyjskie tabloidy opisują tragedię, do której doszło na obrzeżach Moskwy. Opiekunowie mieli nie zauważyć, że jedno z dzieci zasłabło, a pozostawiona na kilka godzin na zimnie 3-latka zamarzła. Rosyjscy śledczy wyjaśniają, że przyczyną śmierci dziecka nie była hipotermia.

O sprawie informowały na początku głównie tabloidy. Do tragedii doszło na obrzeżach Moskwy. Podczas porannego spaceru przedszkolni opiekunowie mieli zapomnieć o 3-letniej dziewczynce. Nieobecność 3-letniej Zahry Rzajevej nauczyciele mieli zauważyć dopiero po kilku godzinach. 

Dziennikarze brukowców twierdzili, że dziecko zasłabło, wpadło w śnieg i zamarzła, ponieważ temperatura na zewnątrz była poniżej zera. Doniesieniom mediów zaprzeczył Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej

Nieobecność zauważona od razu

Śledczy nie doszukali się u dziecka objawów hipotermii ani urazów zewnętrznych czy wewnętrznych. Wstępną przyczyną śmierci dziecka jest niewydolność serca. "Informacje rozpowszechniane w mediach, według których dziecko było długo samo na dworze, nie znajdują potwierdzenia w faktach" - czytamy na stronie Komitetu. Z kolei "Komosomolskaja Prawda" podaje, że nieobecność dziecka zauważono niemal natychmiast, podczas powrotu ze spaceru.

Zdaniem prokuratorów, którzy przesłuchali już pracowników przedszkola, spacer odbywał się zgodnie z ustalonymi normami. Nieprzytomna dziewczynka została natychmiast przeniesiona do pokoju pielęgniarki, gdzie oczekiwano na karetkę.

Apel śledczych do mediów

Rosyjskie media podają, że dziewczynka pochodziła z azerbejdżańskiej rodziny. Miała dwójkę rodzeństwa – 6-letniego brata i 9-letnią siostrę. Rodzice dziewczynki zarabiają na życie sprzedając na targu owoce i warzywa.

Komitet zwrócił się do mediów z prośbą, aby nie podawać niezweryfikowanych, niedokładnych informacji i "ważyć każde słowo, szczególnie jeśli chodzi o zdarzenia z udziałem dzieci".

 

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o: