Poszukiwania promu na Pacyfiku. Po tygodniu znaleziono łódkę z siedmioma osobami

Są pierwsze efekty poszukiwań promu MV Butiraoi. Statek z 50-osobami wypłynął na dwudniowy rejs i słuch o nim zaginął. W końcu po tygodniu ekipa poszukiwawcza odnalazła dryfującą na oceanie łódkę.

"Nasz P-3K2 Orion zlokalizował łódkę o długości 4-5 metrów w obszarze poszukiwań. 7 osób znajduje się na pokładzie" - taka informacja pojawiła się ok. 1 w nocy naszego czasu na Twitterze sił powietrznych Nowej Zelandii.

Osoby znajdujące się w dryfującej łodzi to najprawdopodobniej grupa z zaginionego promu MV Butiraoi, który wypłynął 18 stycznia z wyspy Nonouti. Według planów miał dopłynąć do głównego portu wyspiarskiego państwa Kiribati i wrócić po dwóch dniach. Po wypłynięciu słuch o promie zaginął. 

Niewielką łódź udało się znaleźć dopiero po tygodniu poszukiwań. Nowozelandzcy wojskowi natychmiast zrzucili z samolotu żywność, wodę oraz radio potrzebne do komunikacji. Kilka godzin później na miejscu pojawił się statek rybacki, który zabrał na pokład rozbitków. - Było widać u nich ogromną ulgę, że zostali znalezieni - mówi cytowany przez BBC John Ashby z Ratunkowego Centrum Koordynacyjnego Nowej Zelandii.

Odnaleziona łódka jest najprawdopodobniej jedną z dwóch, w które wyposażony był zaginiony prom. Nadal nie ma informacji co do położenia MV Butiraoi oraz pozostałych pasażerów.

Międzynarodowa grupa poszukiwawcza, w którą angażują się Kiribati, Fidżi oraz Nowa Zelandia, przebadała już ok. 55 proc. powierzchni obszaru, na którym według przewidywań może znajdować się prom.

Tlenek węgla to cichy zabójca. Nie widać go ani nie czuć, ale trzeba się przed nim bronić

Więcej o: