"Zdarzenie" w ukraińskiej elektrowni jądrowej. Jest komunikat Polskiej Agencji Atomistyki

Polska Agencja Atomistyki uspokaja: wydarzenia w ukraińskiej elektrowni atomowej Chmielnicki nie stanowią zagrożenia dla mieszkańców Polski. W środę w nocy odłączono od prądu jeden z jej bloków.

W środę o godzinie 00:57 odłączono od sieci jeden z bloków w elektrowni jądrowej Chmielnicki na Ukrainie. Elektrownia znajduje się około 200 kilometrów od polskiej granicy, w mieście Niecieszyn.

Trzeba było usunąć przeciek

O wydarzeniach w ukraińskiej elektrowni poinformowała firma Energoatom, która odpowiada za eksploatację ukraińskich elektrowni. Potwierdziła, że w środową noc odłączono od sieci blok energetyczny numer 2, by usunąć przeciek środka chłodzącego na powierzchni reaktora. Firma w wydanym oświadczeniu przekazała, że sytuacja w elektrowni jest na poziomie odpowiadającym normalnej eksploatacji bloków energetycznych.

Oświadczenie Polskiej Agencji Atomistyki

Głos w sprawie zabrała już Polska Agencja Atomistyki. Naukowcy zapewniają, że wydarzenie to nie spowodowało zagrożenia.

- Informujemy, że nie miało to wpływu na bezpieczeństwo elektrowni - czytamy w komunikacie Polskiej Agencji Atomistycznej. Zgodnie z międzynarodową skalą, wydarzenia w ukraińskiej elektrowni zakwalifikowano jako poziom zero, czyli brak wpływu na bezpieczeństwo. "Zdarzenie nie spowodowało zagrożenia radiologicznego" - czytamy w komunikacie PAA.

INES to siedmiostopniowa skala zdarzeń jądrowych i radiologicznych, na podstawie której ocenia się skutki wydarzeń radiacyjnych. Jest stosowana w ponad 60 krajach. Stopień siódmy to „wielka awaria”, zerowy – „brak wpływu na bezpieczeństwo”.

 

Eksplozja w elektrowni jądrowej we Francji. Ogień w hali maszyn. Władze: Nie doszło do skażenia

Więcej o: