Atak zimy w USA. CNN ostrzega: ma być zimniej niż na Marsie. Obawy przed bombogenezą

U nas brak śniegu, a w USA zima jest wyjątkowo sroga. Na Florydzie spadł pierwszy śnieg od blisko 30 lat. Mieszkańcy wschodniego wybrzeża obawiają się bombogenezy. Mrozy też dadzą się we znaki.

Burza śnieżna oraz siarczyste mrozy nadciągnęły nad wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Taką pogodę niektórzy mieszkańcy widzą pierwszy raz w życiu. W najcieplejszym stanie w kontynentalnej części USA, czyli na Florydzie, śnieg spadł pierwszy raz od 1989 roku. To nie koniec opadów - ostrzegają synoptycy. 

Śnieg zamienia się w lód, a w tej części Stanów Zjednoczonych nie ma specjalistycznego sprzętu do posypywania nawierzchni dróg solą czy piaskiem. Czasowo trzeba zamykać lokalne drogi.

Bombogeneza i rekordowe opady śniegu

Amerykańscy meteorolodzy ostrzegają przed nadchodzącą bombogenezą, czyli obszarem, na którym dochodzi do bardzo gwałtownego spadku ciśnienia o co najmniej 24 hPa w ciągu doby. Silnemu niżowi towarzyszą najczęściej silne podmuchy wiatru oraz śnieżyce. Bombogeneza ma uderzyć w północno-wschodnią część Stanów Zjednoczonych w tym tygodniu, najpewniej jeszcze w czwartek.

A tak to zjawisko wygląda z kosmosu. Spektakularny widok:

Prognoza dla regionu Nowa Anglia (stany Maine, Connecticut, New Hampshire, Rhode Island, Vermont, Massachusetts) przewiduje nawet 30 cm opadów śniegu oraz wichury do prawie 100 km/h. Do tej pory w tym rejonie USA padał na zmianę zamarzający deszcz, deszcz ze śniegiem oraz śnieg. Aż do 15 cm śniegu ma spaść wkrótce w Georgii, Karolinie Południowej, Karolinie Północnej, Wirginii i Florydzie.

Pogoda w USA: zima w natarciu

Media w USA podają kolejne rekordy temperatur: w miejscowości Aberdeen w Dakocie Południowej termometry pokazały ostatnio aż -36 stopni Celsjusza. Tak zimno nie było tam od 1919 roku. W Omaha w stanie Nebraska też mroźno: prawie -30 st. Celsjusza, co było rekordową temperaturą od 1884 roku. W Indianapolis w Indianie było -24 stopni.

Ale to nie koniec mrozów. CNN zwraca uwagę, że jeszcze przed końcem tego tygodnia na północnym wschodzie USA będzie zimniej niż... na Marsie, gdzie kilka dni temu temperatura w najcieplejszym miejscu wyniosła nieco poniżej -16 st. C. Warto jednak zaznaczyć, że wahania temperatur na Marsie są ogromne.

Z powodu ataku zimy w Stanach Zjednoczonych zamknięto wiele lokalnych dróg. W niektórych sklepach na wschodzie kraju zabrakło piecyków elektrycznych. Zamknięto także wiele szkół w stanie Indianapolis, Iowa, Massachusetts i Ohio. W wyniku gwałtownego spadku temperatury zmarło 12 osób, głównie bezdomnych.

Amerykanie na wszelki wypadek gromadzą zapasy:

Zobacz też: wodospad Niagara zamienił się w krainę lodu >>>

Więcej o: