Mary Horomanski dostała rachunek za prąd na 284 miliardy dolarów. "Oczy wyszły mi z orbit"

Mary Horomanski z Erie w amerykańskiej Pensylwanii dostała rachunek za prąd, a na nim 284 miliardy dolarów (!) do zapłaty. Dostawca energii postanowił dać jej czas na zebranie całej sumy, a grudniową ratę ustalił na 28 tysięcy dolarów.

- Oczy wyszły mi z orbit - tak moment otwarcia elektronicznej faktury za prąd wspomina 58-letnia Mary Horomanski. - Rozwiesiliśmy świąteczne światełka, zastanawiałam się czy coś z nimi nie tak - mówi lokalnemu portalowi GoErie.com

Portal zauważa, że 284 miliardy dolarów z jej rachunku za prąd to więcej niż łączny dług Węgier i Republiki Południowej Afryki.

Pocieszeniem dla kobiety nie był z pewnością fakt, że operator energetyczny wyznaczył termin płatności na listopad 2018 roku, a pierwszą, grudniową ratę ustalił na ponad 28 tysięcy dolarów. 

Kobieta poprosiła o pomoc syna, a ten skontaktował się z dostawcą prądu. Okazało się, że w rozliczeniu wkradł się błąd, a faktyczna kwota do zapłaty, to 284 dolary i 46 centów.

Rzecznik firmy przeprosił za zaistniałą sytuację i przyznał, że jeszcze nie spotkał się z wielomiliardowym rachunkiem za prąd. Jednocześnie podziękował kobiecie, że z pomocą syna postanowiła zaalarmować operatora.

Pani Horomanski mówi, że w związku z rachunkiem na 284 miliardy dolarów poprosiła syna o ciśnieniomierz pod choinkę.

Emeryt uratował wycieńczonego pingwina. On odpłacił mu się najpiękniej na świecie. Wraca co roku

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Mary Horomanski dostała rachunek za prąd na 284 miliardy dolarów. "Oczy wyszły mi z orbit"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl