To pies czy niedźwiedź? Wielu uwierzyło w hybrydę gatunków z Rosji. A prawda jest smutna

Zdjęcie zwierzęcia z ciałem psa i głową niedźwiedzia obiegło sieć niemal na całym świecie. Zwierze znalezione na ulicy rosyjskiego Czelabińska okrzyknięto "tajemniczym stworzeniem" i wielu uwierzyło, że to faktycznie hybryda dwóch niespokrewnionych ze sobą gatunków.

Portale z całego świata pokazywały zdjęcie zwierzęcia i zastanawiano się, czy jest to niedźwiedź, czy może jednak pies. Jak podaje "The Siberia Times", prawda jest o wiele bardziej przyziemna. "Miedwiebaka" - połączenie słów "miedwied" (niedźwiedź) i "sobaka" (pies) - okazuje się być ofiarą nieodpowiedzialnych hodowców.

Schronisko Nasz Dom, do którego trafiło zwierze uważa, że miejscowi handlarze psami skrzyżowali psa rasy chow chow z kundlem.

Skąd wiadomo, że to chow chow? Domyślono się tego dzięki niebieskiemu językowi psa, charakterystycznej cesze tej rasy. Domysły wolontariuszy potwierdził doświadczony hodowca rasy - "Miedwiebaka" to połączenie chow chow i kundelka z długą kufą, czyli po prostu pyskiem.

 

- Pies jest przerażony. Szukamy dla niego bardzo doświadczonych opiekunów, ale na razie bez skutku. To "źle wyhodowany" chow chow. Na bazarach nieodpowiedzialni hodowcy sprzedają szczeniaki, niby czystej rasy. Później okazuje się, że wyrasta coś takiego i pies jest wyrzucany jak zepsuta zabawka - powiedziała Polina Kefer, wolontariuszka schroniska.

Pies przeszedł poważną traumę i ze strachu atakuje. Zdaniem Kefer minie jeszcze wiele miesięcy zanim zwierzę się zsocjalizuje. Schronisko szuka dla niego opiekunów, którzy będą gotowi pracować z psiakiem i pomogą mu odbudować zaufanie do ludzi.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
To pies czy niedźwiedź? Wielu uwierzyło w hybrydę gatunków z Rosji. A prawda jest smutna
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl