"To było przerażające, wyglądało upiornie". 332 osoby na pokładzie z objawami ciężkiego zatrucia

332 osoby zmagały się z chorobą układu pokarmowego podczas rejsu luksusowym statkiem "Independence of the Seas" po Karaibach. Jednostka we wtorek wypłynęła z Florydy, by powrócić do macierzystego portu po pięciu dniach.

Według komunikatu armatora ''Caribbean'' wciąż nie wiadomo, dlaczego tak wielu pasażerów, podczas rejsu zmagało się z zaburzeniami żołądkowymi. W tej sprawie zostanie przeprowadzone specjalne śledztwo. Dolegliwości dotknęły
blisko 6 procent z wszystkich osób przebywających na pokładzie. Została im zapewniona pomoc lekarza oraz odpowiednie leki, które nie wymagają recepty - podkreśla armator.

Amerykańskie media cytują dramatyczne relacje pasażerów, którzy opisują niecodzienne sceny. Wiele osób, zmagających się z wymiotami i biegunką, w jednym czasie zgłaszało się do lekarza. - To było po prostu przerażające i wyglądało upiornie - opisywał pasażer, którego 15-letni syn zszedł z pokładu "Independence of the Seas" z objawami ciężkiego zatrucia.

 

 Część uczestników wycieczki uważa, że chorych było dużo więcej, niż oficjalnie podał ''Caribbean''. Statek, na którym doszło do zatrucia, w całości zostanie teraz zdezynfekowany i poddany specjalistycznemu czyszczeniu.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
"To było przerażające, wyglądało upiornie". 332 osoby na pokładzie z objawami ciężkiego zatrucia
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl