W Polsce się nie udało, ale jest kraj, w którym religię w szkole właśnie uznali za niekonstytucyjną

W Polsce rodzice działający na rzecz świeckiej szkoły póki co nie odnieśli większych sukcesów. Tymczasem w ojczyźnie papieża Franciszka protest rodziców zapoczątkował dużą zmianę jeśli chodzi o nauczanie religii w szkole.

Argentyński sąd najwyższy rozpatrzył skargę rodziców z prowincji Salta, którzy sprzeciwiali się obecności katechezy w planie lekcji - informuje argentyński dziennik "El Cronista". Rodzice podnosili też argument, że w szkołach naucza się tylko wiary rzymskokatolickiej, co można uznać za dyskryminację innych wyznań. 

Wygrali. Argentyński sąd najwyższy stwierdził, że nauczanie religii w szkołach publicznych za niekonstytucyjne. Religia może odbywać się tylko w ramach zajęć pozalekcyjnych. Sędziowie zdecydowali też, że rodzice nie będą już musieli zgłaszać, czy chcą, aby ich dzieci uczestniczyły w katechezach. Według informacji krajowej agencji prasowej Telam, zdarzało się, że w tych zajęciach uczestniczyły dzieci, których rodzice wcale tego nie chcieli.

Skąd religia w szkołach? 

Chociaż w Argentynie - ojczyźnie papieża Franciszka - istnieje prawo z roku 1884, które stanowi, że edukacja publiczna jest powszechna, wolna i świecka, w prowincji Salta nauczano jej w szkołach publicznych od 2008 roku na podstawie lokalnie uchwalonych przepisów - przypomina CNN. Skąd ta rozbieżność? W Argentynie to właśnie lokalne władze kontrolują edukację, część wprowadziła więc nauczanie religii. 

Gubernator Salty Juan Manuel Urtubey już zapowiedział wprowadzenie decyzji Sądu Najwyższego w życie i dostosowanie do niej lokalnego prawa. 

A w Polsce?

W Polsce, w ramach akcji Świecka Szkoła, zbierane były podpisy pod projektem obywatelskim, który zakładał, że za lekcje religii nie będzie już płacić państwo, a rodzice czy związki wyznaniowe. Organizatorzy podawali, że chodzi o około 1,3 mld zł rocznie. Projekt trafił do Sejmu, posłowie zdecydowali o skierowaniu go do komisji i... tyle o nim słyszeliśmy. W naszym kraju działa też Fundacja Wolność od Religii, która za cel stawia sobie "promowanie konstytucyjnej zasady rozdziału kościoła i państwa". 

Na decyzję argentyńskiego sądu zareagowała partia Razem. "Katecheza to zadanie związków wyznaniowych, a nie świeckiego państwa. Dlatego Partia Razem popiera (...) zakończenie finansowania katechezy ze środków publicznych w przedszkolach i szkołach wszystkich poziomów. Uważamy, że religia jako taka nie powinna być stawiana na równi z innymi przedmiotami objętymi programem nauczania, ponieważ – w przeciwieństwie do religioznawstwa – nie przekazuje informacji opartych na wiedzy. Zajęcia z katechezy nie powinny podlegać ocenie szkolnej" - przekonuje Razem.

Polecamy też: Religię wprowadzono do szkół tylnymi drzwiami i na szybko. "Miałem telefony z episkopatu" >>>

Czy w polskich szkołach powinny odbywać się lekcje religii?
Więcej o: