Archeolodzy wykopali dobrze zachowany fragment sfinksa. Był ukryty na wydmach w Kalifornii

Archeolodzy pracujący na wydmach na środkowym wybrzeżu Kalifornii wykopali spory fragment posągu sfinksa. To cześć dekoracji sprzed ponad 90 lat do filmu "Dziesięć przykazań" Cecila B. DeMille'a.

Popiersie sfinksa, które wykonano z masy tynkarskiej, waży blisko 140 kg i jest drugim fragmentem posągu odkopanym w parku na wydmach Guadalupe-Nipomo.

Dla archeologów pracujących na wydmach znalezisko jest tym cenniejsze, że w odróżnieniu od podobnych artefaktów, zachowało się w bardzo dobrym stanie, łącznie z oryginalną farbą.

W filmie "Dziesięć przykazań" wykorzystano ponad 20 figur sfinksów. Po zakończeniu zdjęć DeMille polecił wszystkie zakopać na wydmach, 280 km na północny zachód od Los Angeles.

Ekipa, która odkopała sfinksa, w porozumieniu z dyrekcją parku Wydmy Guadalupe-Nipomo, już zapowiedziała, że posąg już w lecie będzie można oglądać na wystawie.

Polska odpowiedź na Dolinę Krzemową. "W oknie objawiła się twarz Steve'a Jobsa" [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Więcej o: