Fale wyrzuciły grupę rybaków z Korei Północnej na japoński brzeg. Sami chcieli wrócić do domu

Ośmiu rybaków z Korei Północnej zostało wyrzuconych na brzeg w Japonii. Twierdzą, że przydryfowali po tym, jak zepsuła się ich łódź. Zapewnili, że nie są uciekinierami i chcą wrócić do kraju.

W czwartek 23 listopada japońska policja otrzymała zgłoszenie o grupie podejrzanych mężczyzn na brzegu morza w mieście Yurihonjo. Ośmiu przybyszów mówiło w języku koreańskim i było w dobrej kondycji fizycznej - podaje Associated Press.

Mężczyźni powiedzieli, że są rybakami z Korei Północnej. W niedalekiej marinie policja faktycznie znalazła drewnianą łódź rybacką. Koreańczycy zapewnili, że nie są uciekinierami i chcą wrócić do kraju. Z ich opowieści wynika, że przydryfowali do Japonii po tym, jak zepsuł się silnik w ich łodzi - informuje "The Japan Times".

Póki co mężczyźni zostali aresztowani. Policja wyjaśnia, kim rzeczywiście są i jak znaleźli się w Japonii. Dobra kondycja fizyczna Koreańczyków budzi podejrzenia, że mogą być szpiegami reżimu Kim Dzong Una.

Wraki łódek prawdopodobnie pochodzących z Korei Północnej dosyć często wyrzucane są na brzeg w północnych częściach Japonii. Dzieje się to przeważnie w zimie z powodu monsunów.

 
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Fale wyrzuciły grupę rybaków z Korei Północnej na japoński brzeg. Sami chcieli wrócić do domu
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl