Pędził jeepem, chwilę później padły strzały. Film z brawurowej ucieczki z Korei Północnej

Poprawia się stan północnokoreańskiego żołnierza, który kilka dni temu zdezerterował do Korei Południowej. W międzyczasie dowództwo ONZ ujawniło nagranie z jego brawurowej ucieczki przez granicę.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 13 listopada. Na ujawnionym właśnie zapisie z kamer monitoringu na początku widać pędzącego jeepem uciekiniera. Przez bardzo długi czas nic nie stoi na jego przeszkodzie.

Dopiero w połowie trzeciej minuty nagrania widać zaalarmowanych żołnierzy z Korei Północnej, wybiegających z pobliskich budynków. Chwilę później można dostrzec, jak dezerter porzuca niesprawny samochód i biegnie w stronę Korei Południowej. Jego koledzy oddają w jego stronę serię strzałów.

Tu zobaczysz nagranie ucieczki:

 

W trakcie pościgu doszło też do nieznanego wcześniej incydentu - według dowództwa ONZ na Półwyspie Koreańskim jeden z żołnierzy z Północy ścigający dezertera naruszył obowiązujące tam zawieszenie broni, przekraczając granicę pomiędzy krajami.

W połowie szóstej minuty nagrania - dzięki kamerze termowizyjnej - widać, jak w kierunku nieprzytomnego dezertera czołgają się żołnierze z Południa, którym ostatecznie udało się uratować mężczyznę.

Dezerter z Północy wraca do zdrowia

Wciąż nie ujawniono nazwiska ani stopnia wojskowego uciekiniera.

Poinformowano natomiast, że mężczyzna odzyskał już przytomność, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Podczas próby ucieczki na Południe żołnierz został pięcio- lub sześciokrotnie postrzelony.

W trakcie dwóch operacji lekarze usunęli z jego ciała kule. Okazało się też, że w związku z poważnym niedożywieniem, mężczyzna był zainfekowany pasożytami.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Pędził jeepem, chwilę później padły strzały. Film z brawurowej ucieczki z Korei Północnej
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl