Masz wrażenie, że strzelanin w USA jest więcej? Masz rację. Ten rok był najgorszy w historii

Patryk Strzałkowski
Zaledwie przed miesiącem pisaliśmy o najgorszej masakrze w historii USA, teraz - najkrwawszej strzelaninie w amerykańskim kościele. I chyba sam fakt istnienia osobnej kategorii "strzelanin w kościele" mówi wiele o problemie, który jest w Stanach Zjednoczonych coraz bardziej palący.

"»Nie ma jak temu zapobiec« - mówi jedyny naród na świecie, któremu regularnie się to przydarza" - ten wyjątkowo gorzki żart to tytuł z satyrycznego portalu "The Onion" (działającego na takiej zasadzie jak polski AszDziennik). Pojawił się po strzelaninie w kościele - lecz nie tej w Teksasie przed kilkoma dniami, ale w Charleston w 2015 roku.

Od tego czasu jest przypominany dużo częściej, niż ktokolwiek mógłby sobie życzyć. Zdaniem przeciwników wolnego dostępu do broni doskonale podsumowuje tragiczny absurd masowych strzelanin i reakcji na nie. Zwolennicy powszechnego dostępu do broni - na czele z Republikanami i NRA (Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie) - po strzelaninach, które nie są atakami terrorystycznymi, mówią o bezradności.

- Jedyne, co może powstrzymać szaleńca, to dobra osoba z bronią - zapewniają. Tymczasem prawie nigdzie na świecie dostęp do broni nie jest tak łatwy jak w USA - i nigdzie na świecie nie dochodzi do takich ataków.

Najkrwawszy rok w historii masowych strzelanin

W niedzielę 26-letni Devin Patrick Kelley zastrzelił w kościele w Sutherland Springs 26 osób i ranił 20. Najmłodsza z jego ofiar miała 18 miesięcy, najstarsza 77 lat. Przed masakrą Kelley wysłał SMS-y z groźbami do swojej teściowej, która należała do parafii kościoła baptystów. Gdy wkroczył tam z karabinem AR-556 nie było jej jednak na mszy. Policja potwierdziła też, że sprawca odebrał sobie życie strzałem w głowę z pistoletu. 

1 października 64-letni Stephen Paddock z okna hotelowego pokoju zastrzelił podczas koncertu muzyki country w Las Vegas 58 osób, a następnie popełnił samobójstwo. Ranił ponad pół tysiąca osób.

W jego pokoju znaleziono 23 sztuki broni, w tym wzorowane na wojskowych półautomatyczne karabiny AR-15. Dwa karabiny z celownikami optycznymi stały na trójnogach przy dwóch oknach. W domu Stephena Paddocka znaleziono kolejnych 19 sztuk broni, materiały wybuchowe oraz tysiące sztuk amunicji.

Pierwsza z wymienionych strzelanin była najgorszą, jakiej kiedykolwiek dokonano w amerykańskim kościele. Masakra w Las Vegas była największym masowym mordem z użyciem broni palnej w w historii USA. Zaś 2017 rok, choć jeszcze się nie skończył, już teraz jest najgorszym pod względem liczby ofiar strzelanin - podaje "Time". Zginęło 112 osób - licząc wg. definicji przyjmowanej przez władze (minimum cztery ofiary). Wg definicji przyjmowanej przez organizacje śledzące przemoc z użyciem broni (4 osoby ranne lub więcej) w tym rok doszło do ponad 300 strzelanin w których zginęło pół tysiąca osób.

Brytyjski "The Guardian" zwraca uwagę, że do masowych strzelanin w Stanach Zjednoczonych dochodzi coraz częściej, a ich sprawcy zbierają coraz bardziej krwawe żniwo.

Kontrola sprzedaży broni działa

Tak, jak powtarzają się reakcje zwolenników dostępu do broni, tak po każdej masakrze jak echo brzmią argumenty za "zdroworozsądkowym ograniczeniem" możliwości kupowania pistoletów i karabinów. 

Częstym przykładem jest Australia, która także mierzyła się z problemem przemocy z użyciem broni i masowych strzelanin. Aż do połowy lat 90., kiedy władza drastycznie ograniczyła liberalne przepisy ws. zakupu broni. Od tego czasu - jak pokazują badania - nie tylko nie dochodzi już tam do masakr, ale spadły też inne wyznaczniki przemocy z użyciem broni palnej. 

Jednak w Australii wykup 1/5 broni palnej od jej właścicieli i ograniczenia w zakupie nowej miały poparcie 90 proc. społeczeństwa - opisuje slate.com. W USA zdania są dużo bardziej podzielone, a kolejne tragedie nie przekonują "wyznawców" 2. poprawki do konstytucji. Warto zauważyć, że ten słynny przepis, który gwarantuje Amerykanom prawo do noszenia i posiadania broni, pochodzi z 1791 roku. Popularną bronią były wtedy muszkiety, z których wprawiony strzelec oddawał strzał 3-4 razy na minutę, a nie szybkostrzelne karabiny maszynowe, jakie można dziś legalnie kupić w USA. 

Błąd pozwolił mordercy z Teksasu kupić broń

Jak się okazuje, istniejące obecnie przepisy, które mają ograniczyć dostęp do broni, okazują się zawodne. Kelley przez 4 lata służył w siłach powietrznych USA, gdzie zajmował się logistyką. W 2012 roku został uznany za winnego dotkliwego pobicia przybranego syna oraz żony.

Wojskowy Sąd skazał go na 12 miesięcy pozbawienia wolności. Po odsiedzeniu wyroku został zdegradowany i usunięty ze służby. Zgodnie z przepisami Pentagonu wojskowa administracja powinna była przekazać informację na temat skazania Kelley’ego do centralnej bazy danych FBI, która wykorzystywana jest do sprawdzania przeszłości kryminalnej osób chcących kupić broń.

Siły powietrzne USA nie przekazały jednak wymaganych informacji, dzięki czemu sprawca masakry mógł legalnie kupić dwa pistolety i karabin półautomatyczny Ruger AR-556.

Ile osób ginie od broni?

"Zmienia się liczba ofiar, zmienia się miejsce. 26 osób w kościele, 26 w szkole, 49 w klubie, 58 na festiwalu. Za każdym razem zmieniają się twarze na zdjęciach upamiętniających ofiary. Wspólnym mianownikiem jest broń" - tak zaczyna się kompleksowy (i niestety stale aktualizowany) opis masowych strzelanin na łamach "Washington Post".

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Masakry jak te w Teksasie czy Las Vegas przyciągają największą uwagę mediów i opinii publicznej. Często wiążą się z nimi największe tragedie, gdy - tak, jak w niedzielę - giną niemal całe rodziny.

Jednak część komentatorów zwraca uwagę, że prawdziwy problem z bronią leży gdzie indziej. Nawet 112 ofiar w roku to ułamek wszystkich ludzi, którzy giną od broni palnej w USA. W ciągu roku życie traci tak 33,5 tys. Amerykanów. Aż 2/3 z nich, 21 tys. popełnia samobójstwo z użyciem broni. 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Masz wrażenie, że strzelanin w USA jest więcej? Masz rację. Ten rok był najgorszy w historii
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl