Hamburg pod wodą, stany alarmowe w Czechach. Wichury szaleją nad Europą

Wichury, przechodzące nad środkową Europą, spowodowały śmierć co najmniej czterech osób. W wielu miejscach wiatr zerwał linie energetyczne, zakłócona została komunikacja drogowa i kolejowa.

W Polsce zginęły dwie osoby. W województwie zachodniopomorskim kierowca samochodu najechał na drzewo, przewrócone przez wiatr, i poniósł śmierć. Na Opolszczyźnie na przejeżdżające auto spadł konar drzewa. W wypadku zginął kierowca, a pasażer jest pod opieką lekarzy.

Z powodu silnego wiatru władze Gdańska zdecydowały o zamknięciu dziś miejskich cmentarzy i parku Oliwskiego. Rzeczniczka prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek tłumaczyła, że decyzję podjęto w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców. Rzeczniczka zaapelowała o przełożenie wizyty na cmentarzach inny dzień. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Wichury przechodzą nad Europą

W Czechach połamane drzewa zabiły kobietę koło Trebicia w środkowej części kraju i starszego mężczyznę w Jiczynie na północny wschód od Pragi. Wiatr w wielu miejscach zerwał kolejowe sieci trakcyjne. Kilkaset tysięcy domów nie ma prądu. Wody kilku rzek na północy kraju osiągnęły stany alarmowe.

W Niemczech nawałnice spowodowały bardzo duże straty. Koleje wstrzymały ruch w wielu landach. Powalone drzewa utrudniły przejazd na drogach. Czasowo zamknięto ruch kolejowy w Hamburgu, Dolnej Saksonii, Szlezwiku-Holsztynie i częściowo w Berlinie. Na dworcach w kilku miastach podstawiono specjalne puste pociągi, aby oczekujący podróżni mogli się tam schronić. Biuro prasowe Deutsche Bahn twierdzi, że skutki nawałnicy będą usuwane przez wiele godzin.

W związku z ostrzeżeniami Federalnego Urzędu Żeglugi i Hydrografii w Hamburgu o znacznym podniesieniu poziomu wód rzeki Łaby, ogłoszono stan wyjątkowego zagrożenia powodziowego w mieście i okolicy. Rano hamburskie dzielnice portowe znalazły się pod wodą, zalane zostały podziemne garaże w filharmonii - słynnej "Elbphilharmonie". Wstrzymano ruch wszystkich pasażerskich promów.

Otwieranie drzwi w samochodzie może skończyć się tragicznie. Zobacz, jak robić to bezpiecznie