Oskarżają Trumpa o molestowanie seksualne. Biały Dom stanowczo odpowiada: Wszystkie kłamią

Wraca sprawa oskarżeń o molestowanie pod adresem amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa. Na zarzuty stawiane przez 16 kobiet Biały Dom odpowiada jednoznacznie: "To wszystko kłamstwa".

Jedną z kobiet, która już w trakcie kampanii prezydenckiej oskarżała miliardera o całowanie i obmacywanie bez jej zgody, jest Summer Zervos - była uczestniczka telewizyjnego reality show "The Apprentice" prowadzonego przez Trumpa.

Jej prawnicy złożyli przeciwko prezydentowi USA pozew o zniesławienie. W ten sposób domagają się, by Trump przedstawił przed sądem wszystko, co jego sztab wyborczy zgromadził na temat przypadków molestowania.

Zobacz też: "W biały dzień, na oczach ludzi zwyzywał mnie od kur**" - miliony kobiet w Polsce przeżyły to, co ja

Kilka dni temu Trump w rozmowie z dziennikarzami nazwał powracające oskarżenia pod jego adresem "fake newsem". - To wszystko, co mogę powiedzieć. To po prostu nieprawda. Nieprawda. To wszystko jest zmyślone i haniebne, ale tak to już jest w świecie polityki - mówił amerykański prezydent.

"Wszystkie kłamią"

Poproszona o komentarz do tych słów rzeczniczka Trumpa odpowiedziała: - Wszystkie 16 kobiet, które oskarżają prezydenta o molestowanie seksualne, kłamie. 

Jednocześnie potwierdziła, że to oficjalne stanowisko Białego Domu w tej sprawie. - Przedstawialiśmy to jasno od samego początku i o tym mówił pan prezydent - tłumaczyła Sarah Sanders.

Prawnicy Trumpa dodatkowo argumentują, że nie można złożyć pozwu cywilnego przeciwko urzędującemu prezydentowi USA.

Tydzień temu broniliśmy rezydentów. Ale teraz znamy nowe fakty [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Oskarżają Trumpa o molestowanie seksualne. Biały Dom stanowczo odpowiada: Wszystkie kłamią
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl