Skandal z udziałem reżysera z Hollywood. Wabił kobiety do hotelu. "Czułam się jak prostytutka"

Od trzęsienia ziemi w branży filmowej po ujawnianie kolejnych przypadków molestowania - oskarżenia wobec Harvey'a Weinsteina mają daleko idące konsekwencje. Teraz media informują o kolejnym reżyserze z Hollywood, który miał molestować. Oskarża go o to aż kilkadziesiąt kobiet.

72-letni amerykański scenarzysta i reżyser James Toback miał wmawiać kobietom, że załatwi im rolę w filmie, a później je molestować. Wśród jego domniemanych ofiar jest kilkadziesiąt kobiet. Sprawę nagłośnił dziennikarz „Los Angeles Times”, Glenn Whipp.

Przeczesywał ulice Manhattanu w poszukiwaniu ofiar

W artykule, który ukazał się w niedzielnym wydaniu „Los Angeles Timesa”, o molestowanie seksualne Jamesa Tobacka oskarża łącznie 38 kobiet. Dziennikarz napisał na Twitterze, że już po publikacji otrzymał drugie tyle doniesień ws. reżysera. 

„Przeczesywał ulice Manhattanu w poszukiwaniu młodych, atrakcyjnych kobiet, głównie 20-latek. Podchodził i mówił: Nazywam się James Toback, jestem reżyserem. Widziałaś kiedyś film "Czarne i Białe" lub "Dwie dziewczyny i chłopak"?” - pisze Whipp.

Gdy nie zostawał rozpoznany, Toback miał żonglować nazwiskami sławniejszych od siebie. Na przykład Warrena Beatty’ego, który wyreżyserował film „Bugsy”, do którego napisał scenariusz. Albo Roberta Downeya Jr., który zagrał w trzech filmach, których był reżyserem. Gdy kobiety wciąż nie wierzyły, wyciągał wycinki z gazet na swój temat lub wizytówkę.

- Zrobię z ciebie gwiazdę - przekonywał. - Tylko najpierw muszę cię poznać, to część procesu - dodawał, po czym zapraszał do hotelu lub parku

„Czułam się jak prostytutka”

Spotkania szybko zaczynały mieć podtekst seksualny.

- Czułam się jak prostytutka - powiedziała „Los Angeles Times” aktorka Adrienne LaValley, która twierdzi, że Toback molestował ją w 2008 roku. Po zwabieniu jej do hotelowego pokoju, miał ocierać się kroczem o jej nogę. Następnie, według aktorki, ejakulował w spodnie.

Podobne historie opisują inne kobiety. Twierdzą, że reżyser zadawał im intymne pytania, typu: „Jak często się masturbujesz?”, „Ile masz włosów łonowych?”. Opowiadał też o sobie: „Jeśli nie masturbuję się kilka razy dziennie, to nie potrafię normalnie funkcjonować”. Po czym, jak twierdzą kobiety, masturbował się na ich oczach, ejakulował w spodnie lub na nie, i odchodził.

Miał robić to przez kilkadziesiąt lat

Rozmówczynie Glenna Whippa twierdzą, że reżyser przez kilkadziesiąt lat molestował seksualnie kobiety, które zatrudniał, te, którym proponował pracę, oraz nieznajome, które wypatrzył na ulicy. 31 z 38 domniemanych ofiar, które powiedziały Whippowi o zachowaniu Tobacka, zrobiło to pod nazwiskiem.

„Byłem biologicznie niezdolny”

Dziennikarz przed publikacją tekstu skontaktował się z Jamesem Tobackiem. Ten zaprzeczył oskarżeniom i stwierdził, że nigdy nie spotkał żadnej z kobiet, „a jeśli już, to najwyżej na 5 minut, czego nie pamiętam”. Stwierdził, że przez ostatnie 22 lata był „biologicznie niezdolny” do takich zachowań, bo chorował na cukrzycę i miał problemy z sercem.

72-letni James Toback po skończeniu Harvardu pracował jako dziennikarz. Na początku lat 70. zajął się scenariopisarstwem i reżyserią. W 1992 roku za film „Bugsy” był nominowany do Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny.

Harvey Weinstein usłyszał podobne oskarżenia

Podobne oskarżenia na początku października usłyszał Harvey Weinstein, jeden z najbardziej wpływowych producentów w Hollywood. Molestowanie seksualne zarzuciło mu kilkadziesiąt kobiet, w tym Ashley Judd, Gwyneth Paltrow, Angelina Jolie i Rose McGowan. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Więcej o: