Sensacyjne doniesienia z Korei. Hakerzy mieli wykraść plany zamordowania Kim Dzong Una

Hakerzy z Korei Północnej mieli wykraść dużą liczbę wojskowych dokumentów od swoich sąsiadów, w tym wspólne plany wojenne Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej - poinformował południowokoreański polityk Li Czol-Hi.

Członek partii demokratycznej Korei Południowej Li Czol-Hi twierdzi, że Korea Północna wykradła ogromne ilości danych z serwerów. Łupem hakerów miały paść wojskowe dokumenty, w tym plany wojenne stworzone przez Koreę Południową i Stany Zjednoczone na wypadek konfliktu z Pjongjangiem - podaje agencja informacyjna Yonhap.

Jeden z planów miał zakładać procedurę związaną z zabiciem północnokoreańskiego lidera Kim Dzong Una.

Do ataku hakerskiego miało dojść w ubiegłym roku. Łącznie mogło zostać wykradzionych 235 gigabajtów danych. Ministerstwo obrony narodowej Korei Południowej nie potwierdza informacji podawanych przez polityka. W maju resort informował jednak, że mogło dojść do ataku hakerskiego ze strony Korei Północnej. Nie ujawniono wówczas, które dane znalazły się w zasięgu Koreańczyków.

Reżim Kim Dzong Una zaprzecza oskarżeniom. Władze Korei Północnej twierdzą, że Seul fabrykuje zarzuty.

Korea Północna w sieci

Rosyjska państwowa firma informatyczna TransTeleCom uruchomiła kilka dni temu dla Korei Północnej drugie łącze internetowe, które pozwala temu krajowi na łączność ze światem. Nowe połączenie zostało wykryte w niedzielę przez analityków firmy Dyn Research monitorującej światowe łącza internetowe.

Nowe połączenie zwiększy aktywność internetową Korei Północnej oraz podważy wysiłki Stanów Zjednoczonych mające na celu izolację reżimu w Pjongjangu. Jednocześnie - jak podają eksperci - nowe łącze zwiększy odporność na zewnętrzne cyberataki.

Jak poinformował wcześniej "The Washington Post", amerykańskie dowództwo operacji informatycznych US Cyber Command przeprowadziło operacje wymierzoną w północnokoreańskich hakerów, paraliżując połączenie tego kraju ze światem zewnętrznym. Operacja zakończyła się w sobotę.

Według informacji posiadanych przez Koreę Południową Pjongjang dysponuje armią blisko 7 tysięcy specjalistów od ataków internetowych. Są oni podejrzewani o przeprowadzenie takiego ataku na firmę Sony Pictures w 2014 roku.