Największe poszukiwania w historii lotnictwa nie przyniosły efektów. Tajemnica lotu MH370

Australijscy śledczy opublikowali raport końcowy na temat zaginięcia Boeinga 777 malezyjskich linii lotniczych z 2014 roku. Zagadka lotu MH370 pozostaje nierozwiązana, szczątków maszyny nie udało się zlokalizować. Eksperci przyznają, że to niepojęte w XXI wieku.

Lecący z Kuala Lumpur do Pekinu Boeing 777 Malaysia Airlines zniknął z radarów 8 marca 2014 roku nad Morzem Południowochińskim. Prawdopodobnie po kilku godzinach lotu runął do Oceanu Indyjskiego. Na pokładzie było 227 pasażerów i 12 członków załogi. 

1046 dni poszukiwań

Zakrojone na niespotykaną skalę poszukiwania maszyny kosztowały ponad 130 mln dolarów, przeszukano ok. 120 tys. kilometrów kwadratowych dna oceanu. Znaleziono pojedyncze szczątki maszyny, m.in. na Mauritiusie i na wyspie Reunion. Wraku ani czarnych skrzynek nie udało się zlokalizować.

W styczniu 2017 r. Malezja, Australia i Chiny zdecydowały o zawieszeniu poszukiwań, po 1046 dniach.

"To niewyobrażalne i niezrozumiałe"

"To niewyobrażalne i z pewnością niezrozumiałe dla ludzi, że w obecnych czasach, gdy każdego dnia lata 10 milionów osób, znika duży samolot, a świat nie może się dowiedzieć, co się stało z maszyną, pasażerami oraz załogą" - podało we wtorek australijskie Biuro Bezpieczeństwa Transportu.

Australijscy eksperci wyrazili głębokie ubolewanie, że nie udało się zlokalizować wraku i odtworzyć ostatnich chwil feralnego lotu.

"Pomimo ogromnego wysiłku setek osób z całego świata, maszyny nie udało się odnaleźć" - napisano w dokumencie, który opisuje BBC.

W końcowym raporcie podano, że wrak Beinga 777 najprawdopodobniej znajduje się na dnie Oceanu Indyjskiego, na obszarze 25 tysięcy kilometrów kwadratowych w jego południowej części.

Wiedza większa niż wcześniej, pytania bez odpowiedzi

Śledczy napisali, że wiedza o prawdopodobnej lokalizacji wraku jest obecnie "większa niż kiedykolwiek wcześniej". Australijski rząd zapowiedział jednak, że tylko nowe, twarde dowody mogą wpłynąć na decyzję o wznowieniu poszukiwań.

Wciąż trwa malezyjskie śledztwo w sprawie zaginięcia maszyny Malaysia Airlines, jednak i tam nie poczyniono w ostatnim czasie żadnych przełomowych ustaleń. 

Wiadomo, że po utracie łączności Boeing 777 był jeszcze kilka godzin w powietrzu. Bez odpowiedzi pozostają natomiast pytania, co się wtedy działo. 

Takiego mostu nie ma w żadnym innym miejscu na świecie

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Największe poszukiwania w historii lotnictwa nie przyniosły efektów. Tajemnica lotu MH370
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl