Zaczął strzelać do ludzi na koncercie w Las Vegas. Co najmniej 50 osób zginęło

past, IAR, AP
Uczestnicy koncertu w Las Vegas zostali ostrzelani z pobliskiego hotelu.Co najmniej 50 osób zginęło, a ponad 200 zostało rannych. Policja zastrzeliła sprawcę. To 64-letni mieszkaniec stanu Nevada Stephen Paddock.

Według policji, sprawca strzelał do uczestników koncertu pod jednym z kasyn około godz. 22.30 czasu lokalnego. Koncert odbywał się w ramach trzydniowego festiwalu muzyki country. Strzały oddano z pobliskiego hotelu Mandalay Bay. Uczestnicy koncertu widzieli płomień wystrzałów w oknach budynku.

Policja poinformowała na konferencji prasowej, że ponad 50 osób zginęło, a ponad 200 zostało rannych. 

Wielu rannych, napastnik postrzelony

Policjanci zastrzelili jednego napastnika na 32. piętrze hotelu. Początkowo służby nie były pewne, czy działał on sam. Jednak teraz policja oświadczyła, że nie ma powodów, by sądzić, że na miejscu był więcej niż jeden sprawca.

Stacja NBC podaje, że napastnik to 64-letni  Stephen Paddock, mieszkaniec miejscowości Mesquite w stanie Nevada. Miasto leży na trasie z Salt Lake City do Las Vegas. Władze oficjalnie nie ujawniają nazwiska napastnika, jednak potwierdzają, że to mieszkaniec stanu. Policja poszukuje w związku ze strzelaniną jego 62-letniej partnerki, Marilou Danley.

Policja z Las Vegas prosi, by nie pokazywać w mediach społecznościowych działań funkcjonariuszy. Okolice miejsca festiwalu, w tym słynny Las Vegas Strip, były przez kilka godzin zablokowane. Funkcjonariusze prosili, by pozostać w budynkach.

Amerykańskie media podają, że dla postrzelonych nie starczyło karetek, policjanci wozili ludzi do szpitala radiowozami.

Świadek: Na początku brzmiało jak petarda

Jeden ze świadków, cytowany przez agencję AP, mówi, że na początku ludzie wzięli wystrzały za odgłosy petard. Muzyce przestali grać tylko na chwilę. Jednak zaraz później padła kolejna seria strzałów, a koncert przerwano. Uczestnicy zaczęli uciekać lub padać na ziemię. Świadkowie słyszeli strzały przez około pięc minut. Na koncercie było około 40 tys. osób

Na nagraniach z pobliskich wieżowców widać, jak ludzie uciekali w panice sprzed sceny festiwalu. Na innym nagraniu - z miejsca, gdzie doszło do strzelaniny - słychać długie serie strzałów z broni maszynowej i krzyki uciekających ludzi. "Pomocy! Na ziemię!" - krzyczą osoby na nagraniu.

Artykuł aktualizowany

Więcej o: