Syria. Nocne naloty w prowincji Idlib przy granicy z Turcją. Wśród cywilnych ofiar są dzieci

Co najmniej 28 syryjskich cywilów zginęło w nalotach w północno-zachodniej części kraju. Poinformowało o tym niezależne Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Według Obserwatorium, wśród ofiar nocnych nalotów na miasto Amanaz w prowincji Idlib przy granicy z Turcją jest czworo dzieci. Nie wiadomo, czy ataków dokonały samoloty syryjskiej armii rządowej, czy rosyjskie. Dosłownie kilka dni wcześniej w rosyjskim ostrzale powietrznym prowincji zginęło co najmniej 37 cywilów, wśród nich 12 dzieci. 

Według Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, od maja, kiedy Idlib został uznany za jedną z syryjskich stref bezpieczeństwa, nigdy nie zginęło tam tylu cywilów. Bomby spadły na kilka wiosek i miejscowości prowincji. Po kilku miesiącach względnego spokoju, Idlib stał się celem zmasowanych ataków z powietrza reżimu Baszara al - Asada i sprzymierzonych z nim wojsk rosyjskich. W prowincji nie ma bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego, działają natomiast dźihadyści powiązani z Al Kaidą.

W trwającej od ponad sześciu lat wojnie domowej w Syrii zginęło przeszło 300 tysięcy ludzi. Około 12 milionów musiało uciekać ze swoich domów.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Syria. Nocne naloty w prowincji Idlib przy granicy z Turcją. Wśród cywilnych ofiar są dzieci
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl