Małżonkowie-kanibale zabijali od 20 lat. Wpadli, bo zgubili telefon. W nim wstrząsające zdjęcia

Mordercy wpadli, gdy jedno z nich zgubiło telefon. Znajdowały się w nim wstrząsające zdjęcia rozczłonkowanych ciał.

Zbrodnie zostały odkryte, gdy na terenie szkoły lotniczej w rosyjskim Krasnodarze znaleziono telefon komórkowy. Jak podaje CNN, znajdowały się w nim fotografie z fragmentami ciała, odciętą głową, a na jednym ze zdjęć mężczyzna trzymał w ustach oderwaną ludzką dłoń. 

Rosyjska policja ustaliła, że aparat należy do 35-letniego Dmitrija Baksziwa. Początkowo mężczyzna twierdził, że znalazł szczątki na śmietniku, przyniósł do domu i "dla żartu" zrobił sobie z nimi zdjęcia. Potem zgubił telefon. 

Tłumaczył również, że głowę kobiety włożył do wiadra z zimną wodą, żeby ciało nie rozkładało się. 

Zabijali przez 20 lat

Jak ustalili śledczy, mężczyzna oraz jego 42-letnia żona Natalia Baksziwa (pracowała jako pielęgniarka) mają związek z tajemniczymi zniknięciami okolicznych mieszkańców.

Zdaniem Komitetu Śledczego w Kraju Krasnodarskim para od 1999 roku mogła zamordować około 30 osób. Rosyjskie media podają, że małżonkowie zjadali fragmenty ciał swoich ofiar.

Do tej pory policja zidentyfikowała siedem ofiar. Natomiast mężczyzna przyznał się do dwóch morderstw - kobiety zidentyfikowanej na zdjęciach w telefonie komórkowym oraz innej osoby w 2012 roku.

Zobacz także: Przyszedł na policję i wyznał: "Mam dość jedzenia ludzkiego mięsa". Siatka kanibali rozbita



Więcej o: