Kurdowie w Iraku zagłosowali ws. niepodległości. Referendum może być przełomowe dla regionu

W irackim Kurdystanie zakończyło się referendum niepodległościowe. Kurdyjskie media informują o bardzo wysokiej frekwencji. Kurdowie od lat dążą do niezależność, jednak referendum było ostro krytykowane przez władze w Bagdadzie, a także sąsiadów i sojuszników.

Na godzinę przed zamknięciem lokali do głosowania, frekwencja w kurdyjskim referendum niepodległościowym w północnym Iraku sięga 76 procent. Informację przekazała komisja referendalna.

Wg kurdyjskich mediów w niektórych miejscowościach frekwencja wyniosła 80, a nawet ponad 90 proc.

Referendum organizują władze Kurdyjskiego Rządu Regionalnego. Środowiska lokalne i międzynarodowe obawiają się, że głosowanie, a także sam wynik plebiscytu, wywołają destabilizację sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Kurdowie odpowiadają na pytanie, czy chcą, by Kurdystan stał się niepodległym państwem. Punkty referendalne są otwarte od 8 rano czasu lokalnego, a zamknięto je o godzinie 6 po południu. Wyniki referendum mają być znane w ciągu 72 godzin od jego zakończenia.

Media publikują nagrania Kurdów, którzy na ulicach już teraz świętują zakończenie referendum. Władze apelują, aby świętowanie przebiegało spokojnie, szczególnie zaś proszą o powstrzymanie się od strzelania w powietrze z broni palnej i uważanie na bezpieczeństwo innych.

Władze Iraku: głosowanie jest nielegalne

Przed jego przeprowadzeniem ostrzegła Rada Bezpieczeństwa ONZ, zdaniem której może ono potencjalnie zdestabilizować sytuację w regionie. Głosowaniu są też przeciwne Stany Zjednoczone, Iran i Turcja. Jej premier Binali Yildirim powiedział, że Ankara odpowie na referendum w wymiarze dyplomatycznym, politycznym, gospodarczym i bezpieczeństwa. Iracki rząd twierdzi, że referendum będzie sprzeczne z konstytucją.

Iran podziela stanowisko Iraku i uważa, że kurdyjskie referendum niepodległościowe jest nielegalne.

Po wieczór irackie ministerstwo obrony poinformowało, że wojska Iraku i Turcji rozpoczęły na swojej granicy manewry na dużą skalę. Kraje koordynują działania w związku z nasilającymi się dążeniami separatystycznymi irackich Kurdów. 

Po referendum początek negocjacji?

Wynik kurdyjskiego plebiscytu nie jest wiążący, ale da mandat Masudowi Barzaniemu, liderowi Demokratycznej Partii Kurdystanu, która rządzi w tym regionie, do podjęcia kroków zmierzających do wyłączenia Kurdystanu spod struktur administracyjnych Iraku, a także do negocjacji z sąsiednimi państwami.

Wyzwolenie Iraku w 2003 w wyniku wspólnych działań międzynarodowej koalicji oraz sił kurdyjskich i będące jego konsekwencją zmiany polityczne, doprowadziły do uchwalenia w 2005 roku nowej irackiej konstytucji. Zgodnie z jej zapisami, Region Kurdystanu jest jednostką federalną uznawaną przez rząd centralny w Iraku.

Według danych kurdyjskiego rządu, Kurdowie stanowią znaczącą mniejszość narodową w Turcji (około 15 mln), w Iranie (do ok. 8 mln i Iraku(ok 5 mln). Spora diaspora kurdyjska rozsiana jest po świecie, większe skupiska znajdują się w Niemczech, Francji, Szwecji i USA.

ZUS już dawno zbankrutował. Mamy trzy warianty, jak się zabezpieczyć na starość [MAKE POLAND GREAT AGAIN odc. 4]

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Kurdowie w Iraku zagłosowali ws. niepodległości. Referendum może być przełomowe dla regionu
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl