Jeszcze żaden Amerykanin nie był w kosmosie tak długo. Nowa rekordzistka powróciła na Ziemię

Peggy Whitson powróciła na Ziemię. Astronautka zakończyła tym samym swój trzeci już pobyt w przestrzeni kosmicznej. Łącznie spędziła tam blisko dwa lata - nie dokonał tego przed nią żaden Amerykanin.

665 dni - to łączny czas, jaki Peggy Whitson spędziła na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). W Stanach Zjednoczonych to absolutny rekord. W tej kategorii astronautkę wyprzedzają jedynie kosmonauci z Rosji i byłego już Związku Radzieckiego: niekwestionowanym liderem jest po dziś Giennadij Padałka, który w kosmosie spędził ponad 878 dni.

Whitson ma jednak na koncie także inne rekordy. Podczas misji na ISS odbyła w sumie 10 spacerów kosmicznych - tyle samo, co jej rodak Michael Lopez-Alegri. Lepszy od tej dwójki okazał się tylko Anatolij Sołowjow z Rosji, który w otwartą przestrzeń kosmiczną wychodził łącznie 16 razy.

Tak wyglądało niedzielne lądowanie Peggy Whitson:

 

Najstarsza astronautka świata

Jakby tego było mało, Whitson jest też pierwszą w historii kobietą-dowódcą Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i - aktualnie - najstarszą aktywną zawodową astronautką.

57-latka jest z wykształcenia doktorem biochemii. Współpracę z NASA rozpoczęła pod koniec lat 80. Swój pierwszy lot w kosmos na ISS odbyła w czerwcu 2002 roku na pokładzie wahadłowca Endeavour.

W niedzielę Whitson i jej dwóch kolegów z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po dziewięciu miesiącach powrócili na Ziemię. Cała trójka wylądowała szczęśliwie na terytorium Kazachstanu.

Rozmowa z Peggy Whitson przed powrotem z ISS:

 
Więcej o: