Kreml odpowiada Amerykanom: Zamknięcie rosyjskiego konsulatu w USA to grabież

Stany Zjednoczone dały Rosji dwa dni na zamknięcie konsulatu w San Francisco oraz dwóch placówek w Waszyngtonie i Nowym Jorku. - To przypomina grabież - komentuje Rosja.

Jak twierdzi serwis "Sputnik News" doradca rosyjskiego prezydenta Jurij Uszakow poinformował, że USA zajęło sześć rosyjskich obiektów. - Pięć będących naszą własnością i jeden wynajmowany - zaznacza, dodając: 

Zabranie Rosji pewnych obiektów dyplomatycznych w USA przypomina grabież

Z kolei MSZ Rosji oskarżył amerykańskie władze o "bezpośrednie naruszenie" immunitetu rosyjskich dyplomatów poprzez planowane na jutro przeszukanie pomieszczeń rosyjskiego konsulatu w San Francisco, w tym mieszkań personelu. Przeszukanie ma zostać dokonane przez agentów FBI.

Te działania stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli Federacji Rosyjskiej

- napisała w oświadczeniu rzeczniczka rosyjskiego resortu spraw zagranicznych Maria Zacharowa.

Przypomnijmy. Waszyngton zażądał, by Rosja do września zamknęła swój konsulat w San Francisco oraz dwie placówki w Nowym Jorku i Waszyngtonie. To odpowiedź Stanów Zjednoczonych na żądania strony rosyjskiej ograniczenia liczby pracowników amerykańskich placówek dyplomatycznych w Rosji. 

Media w Stanach podkreślają, że jesteśmy świadkami skutków konfliktu dyplomatycznego narastającego od wielu miesięcy. Tymczasem Uszakow zapewnił, że Moskwa „spokojnie przemyśli” odpowiedź na te działania, ale jego zdaniem, dojdzie do dalszej eskalacji napięcia między krajami. 

Więcej o: