"Chodziłem do psychoanalityka". Ten i inne szczegóły z życia zdrada w wywiadzie Franciszek

"Bardzo osobiste" szczegóły ze swojego życia zdradza Franciszek w książce "Papież Franciszek. Polityka i społeczeństwo". Wywiad-rzeka, przeprowadzony przez francuskiego socjologa i badacza mediów Dominique'a Woltona, ukaże się jako książka 6 września. Jednak już teraz media nad Sekwaną zapowiadają, co się z niej znajdzie.

Papież przyznaje m.in., że w wieku 42 lat chodził przez pół roku na konsultacje u żydowskiego psychoanalityka. - W tym momencie życia tego potrzebowałem - mówi w wywiadzie papież i dodaje, że potrzebował "wyjaśnienia pewnych rzeczy".

- To bardzo dobry człowiek, który wielce mi pomógł - ocenia Franciszek. Dzisiejszy papież był już wtedy bardzo ważną postacią w argentyńskim kościele i prowincjałem tamtejszych Jezuitów.

Komuniści i kobiety

W książce papież mówi też m.in. o "komunistycznej" stronie Chrześcijaństwa i o tym, że "dziękuje Bogu za to, iż  życiu poznał prawdziwe kobiety" - podaje francuska stacja europe1.fr. 

Papież dziękuje swoim babciom i matce, które "napotykały problemy jeden za drugim" i wiele wycierpiały. Wspomina też i innych kobietach, "sympatiach" i "partnerkach z młodości". - Bycie stale w kontakcie z kobietami bardzo mnie wzbogaciło - podkreśla.

Inna kobieta, o której mówi Franciszek, to komunistyczna działaczka, która została zamordowana przez władze w czasach dyktatury, Esther Ballestrino de Careaga. Papież określił ją jako "bardzo odważną" i dodał, że jej postać miała na niego wpływ.