Pijani turyści zmusili załogę do przerwania lotu. Zamiast przygody na Ibizie była bójka z policją

Bójką z policją na płycie lotniska w Bordeaux zakończył się lot na Ibizę dla siedmiu Brytyjczyków. Wcześniej pijani mężczyźni wszczęli awanturę na pokładzie samolotu linii Ryanair.

W brytyjskich mediach pojawił się film z incydentu, do jakiego doszło najpierw na pokładzie samolotu, a następnie już na płycie lotniska we Francji. Burdę wywołali pijani Brytyjczycy, którym personel pokładowy odmówił podania alkoholu.

Przerwany lot na Ibizę

W tym momencie trzeba wspomnieć, że lot odbywał się na trasie z lotniska Londyn-Stansted na hiszpańską Ibizę, wyspę na Balearach słynącą z niekończących się imprez

Z relacji świadków wynika, że prowodyrem rozróby był wysoki i łysy Brytyjczyk. Pasażer próbował zamówić "coś ekstra", na co nie chciała się zgodzić jedna ze stewardes. Wtedy mocno pijany mężczyzna chwycił kobietę za ramię i w ordynarny sposób zaczął domagać się obsłużenia. Przerażona kobieta wezwała na pomoc pozostały personel. 

 

Powiadomiony o incydencie kapitan samolot zdecydował się na przerwanie lotu i powiadomienie francuskiej policji. Po wylądowaniu wydawało się, ze to już koniec koszmaru, ale krewcy Brytyjczycy, a wśród nich wyróżniający się posturą łysy mężczyzna, nie zamierzali dobrowolnie poddać się służbom lotniskowym i policji w Bordeaux. Na płycie lotniska doszło do szarpaniny, a w efekcie bójki. Całe zajście nagrali pasażerowie feralnego lotu na Ibizę. 

Prohibicja na lotniskach przed godz. 10   

To właśnie z powodu ciągłego użerania się z pijanymi pasażerami szef Ryanaira domaga się podjęcia zdecydowanych kroków. Chce to osiągnąć przez całkowity zakaz sprzedaży alkoholu w barach i restauracjach lotniskowych przed godz. 10. Chce też wprowadzić ograniczenie w postaci maksymalnie dwóch drinków "na głowę" dla pasażerów, których lot jest opóźniony.

Pięć rzeczy, które w samolocie dostaniesz za darmo

Więcej o: