26-latka z Australii przeżyła trzy zamachy w Europie. Nie przestanie podróżować

"Trzykrotnie oszukała śmierć" - tak o 26-letniej Julii Monaco z Australii piszą media. Kobieta była w tym roku świadkiem trzech zamachów podczas podróży po Europie.

26-letnia Australijka Julia Monaco była w czwartek na zakupach z przyjaciółmi niedaleko miejsca, gdzie van wjechał w przechodniów w Barcelonie. Zginęło wtedy piętnaście osób, a ok. stu zostało rannych. To był jednak już trzeci atak terrorystyczny, w pobliżu którego znalazła się kobieta.

W czerwcu utknęła w metrze, gdy w Londynie doszło do ataku na London Bridge. Wtedy rozpędzony samochód wjechał w grupę pieszych, a później zamachowcy zaatakowali przechodniów niedaleko Borough Market. Wówczas zginęło 8 osób, a ok. 50 zostało rannych. 

Kilka dni później Julia Monaco zwiedzała katedrę Notre Dame w Paryżu, kiedy przed budynkiem został dźgnięty nożem policjant - podaje Daily Mail. Wtedy w ataku nikt nie zginął.

O kobiecie rozpisują się media na całym świecie. Mimo tych sytuacji 26-latka nie zamierza wracać do Australii. Chce dokończyć swoją podróż po Europie. - Nie chcę wracać do domu. Zamierzam tu zostać i nie pozwolić im - kimkolwiek są - wygrać. Zamierzam zobaczyć wszystko, co zaplanowałam - deklaruje Monaco w rozmowie z radiem 3AW693

Otwieranie drzwi w samochodzie może skończyć się tragicznie. Zobacz, jak robić to bezpiecznie