10 porsche spłonęło pod Hamburgiem. Policja podejrzewa o podpalenie przeciwników G20 [WIDEO]

Podczas protestów i starć z policją podczas szczytu G20 agresywni demonstranci podpalali samochody i wybijali szyby. Niemiecka policja podejrzewa też, że przeciwnicy G20 stoją także za podpaleniem aut w salonie porsche.

10 luksusowych samochodów spłonęło w czwartek w nocy. Na miejscu znaleziono ślady substancji łatwopalnych. Policja podejrzewa o podpalenie antyglobalistów, którzy protestują w Hamburgu przeciwko spotkaniu państw G20 - podaje handelsblatt.com.

- To, że sprawa ma związek z protestami przeciwko G20 wydaje się oczywiste. Ale musimy to dopiero udowodnić - mówił szef policji w Hamburgu Ralf Martin Meyer.

 

Ranni policjanci i aresztowania w Hamburgu

Policja w Hamburgu poprosiła o wsparcie innych oddziałów w kraju, w związku z demonstracjami odbywającymi się przeciwko szczytowi G20. Antykapitalistyczne wystąpienia rozpoczęły się wczoraj, dziś są kontynuowane. Rzecznik policji poinformował, że agresywne zachowania dotyczą małej części demonstrantów; większość protestuje w spokoju.

Protestujący pocięli opony samochodu należącego do kanadyjskiej delegacji uczestniczącej w G20, a także rozbili okna w mongolskim konsulacie. Mniejsze grupy protestujących zaatakowały samochody policyjne, spośród których jeden został trafiony bombą paliwową.

Jeden z patrolujących miasto helikopterów policyjnych prawie został trafiony racą. Przynajmniej 29 protestujących zostało zatrzymanych dziś rano, a łącznie od wczoraj 111 policjantów zostało rannych. 3 funkcjonariuszy wymaga hospitalizacji.

"Witamy w piekle". Na ulicach Hamburga przeciwnicy Trumpa i G20 starli się z policją

POPULARNE
NAJNOWSZE