Strzelanina w bazie w Afganistanie. Żołnierz otworzył ogień do Amerykanów

Jeden Afgańczyk zginął, a siedmiu amerykańskich żołnierzy zostało rannych w bazie w północnym Afganistanie. Ogień miał otworzyć afgański żołnierz. Nie wiadomo, czy to on zginął, czy też jest poszkodowany.

Informację przekazał rzecznik afgańskiej armii, a amerykańskie dowództwo w Kabulu potwierdziło, że "doszło do incydentu" w Bazie Shaheen w mieście Mazar-i-Sharif.
Stacjonuje tam m.in. 209 Korpus Afgańskiej Armii.

Nie podano szczegółów zdarzenia, ale wiadomo, że nie żyje afgański żołnierz. Ranni Amerykanie zostali ewakuowani. Wcześniej agencje podały, że zginęło czterech żołnierzy USA.  

Jak przypominają amerykańskie media, to kolejny podobny incydent w tym tygodniu. Niedawno, podczas wspólnej operacji wojskowej na wschodzie kraju, inny afgański żołnierz zabił trzech Amerykanów, a czterech ranił. Do przeprowadzenia ataku przyznali się talibowie. 

Więcej o: