Wybuch w Manchester Arena na koncercie Ariany Grande. Jest wielu zabitych i rannych [CO WIEMY]

Po koncercie Ariany Grande w Manchester Arena doszło do eksplozji - twierdzą świadkowie. Choć policja nie potwierdziła dotąd doniesień o wybuchu, zdarzenie zostało zakwalifikowane jako możliwy atak terrorystyczny.

1. Co wydarzyło się w Manchester Arena?

W poniedziałek wieczorem w brytyjskiej Manchester Arena - jednej z największych hal widowiskowych Europy - odbył się koncert amerykańskiej wokalistki Ariany Grande. Przed północą, gdy widzowie opuszczali obiekt, nagle wybuchła panika. Pierwsze doniesienia mówiły o odgłosach eksplozji, według innych informacji huk, który przeraził tłum, był spowodowany awarią nagłośnienia. Świadkowie opowiadają jednak o "ogromnym błysku, huku i dymie". - Kierowaliśmy się do wyjścia, byliśmy już przy drzwiach, kiedy doszło do wybuchu i ludzie zaczęli krzyczeć. To była duża eksplozja, czułam ją w klatce piersiowej - to słowa jednej z uczestniczek koncertu.

Śledź naszą relację na żywo >>>

2. Jak do tych doniesień odnosi się policja?

Szef policji w Manchesterze powiedział na konferencji prasowej, że pojedynczy sprawca zdetonował w hali ładunek samobójczy domowej roboty. Atak został zakwalifikowany jako "akt terrorystyczny", choć funkcjonariusz podkreślił, że może to jeszcze ulec zmianie. Śledczy sprawdzają, czy sprawca działał sam, czy we współpracy z jakąś siatką terrorystyczną. O godz. 10 w Londynie zebrał się sztab ds. walki z terroryzmem. Policja zablokowała drogi w centrum Manchesteru, na ulicach pojawiły się dodatkowe patrole.

3. Kim jest sprawca?

Premier Theresa May powiedziała, że policja zna już tożsamość sprawcy, który zginął podczas detonacji ładunku, nie chce jednak udzielić szerszych informacji. We wtorek wczesnym popołudniem poinformowała za to, że zatrzymała pierwszego podejrzanego w związku z atakiem. To 23-letni mężczyzna.

Manchester. Ranni ludzie wybiegali w panice, dziesiątki karetek na ulicach [ZDJĘCIA]

4. Jaki jest bilans ofiar?

W ataku zginęły co najmniej 22 osoby, a 59 zostało rannych. Sprawca również zginął w wybuchu. To dane potwierdzone przez policję.

"Zobaczyłem ciała leżące na ziemi". Relacje świadków ataku na koncercie Ariany Grande w Manchesterze

5. Co się działo w okolicach hali?

Po ataku przez wiele godzin karetki kursowały między Manchester Areną a szpitalami. W okolicy obiektu pracowali saperzy, przez całą noc w okolicach przebywało także wielu uczestników koncertu. Na miejsce podstawiono autobusy, również miejscowe taksówki oferowały darmowe przejazdy w bezpieczne miejsca.

6. Jak wyglądała sytuacja w Manchesterze we wtorek rano?

Policja zapowiedziała, że przez cały dzień ulice miasta będą patrolować uzbrojeni funkcjonariusze. Ponadto British Transport Police będzie dbać o bezpieczeństwo Brytyjczyków jadących do pracy komunikacją miejską.

6. Jak Brytyjczycy pomagali sobie nawzajem?

Mieszkańcy Manchesteru, w geście solidarności z ofiarami, oferowali im darmowe noclegi i przejazdy. Wiele dzieci znalazło schronienie w hotelach - np. w Holiday Inn, którego pracownicy ogłosili, że pilnują ok. 60 dzieci, których tożsamości nie znają. Brytyjczycy ustawiali się też w długich kolejkach przed punktami krwiodawstwa, a na mediach społecznościowych ludzie udostępniali zdjęcia zaginionych.

Weź udział w dyskusji:
Wybuch w Manchester Arena na koncercie Ariany Grande. Jest wielu zabitych i rannych [CO WIEMY]
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl