Śmierć Magdaleny Żuk. Dziennikarze dotarli do pielęgniarki: Zaatakowała mnie

- W nocy o 2:30 pacjentka nagle się uwolniła - opowiada pielęgniarka, która próbowała powstrzymać Magdalenę Żuk przed rzuceniem się z okna. W sprawie śmierci Polki w Egipcie wypowiada się coraz więcej świadków.

Kolejni świadkowie opowiadają o okolicznościach śmierci Magdaleny Żuk. Tej tragicznej nocy czuwała przy niej pielęgniarka Faten Ahmed. Egipcjanka opowiedziała reporterom Wirtualnej Polski, jak próbowała powstrzymać Polkę przed wyskoczeniem z okna. Niestety, nie dała rady.

Szamotanina trwała 20 sekund

Magdalena Żuk była tamtej nocy bardzo agresywna i uspokoiła się dopiero ok. 23.30 - czyli po tym, jak pielęgniarze przywiązali ją do łóżka. Faten Ahmed na wszelki wypadek czuwała przy niej. O godz. 2.30 zaczął się koszmar.

- Pacjentce nagle udało się uwolnić i zaatakowała mnie prętem od kroplówki - wspomina pielęgniarka, która w wyniku uderzenia wylądowała na plecach. Polka wykorzystała moment i wskoczyła na niewielką szafkę stojącą przy oknie. Pielęgniarka chwyciła ją za nogi, chcą powstrzymać skok. Magdalenie udało się jednak wyrwać. Wypadła z drugiego piętra okna na betonową posadzkę.  

Cała sytuacja trwała około 20 sekund.

Śmierć Magdaleny Żuk

27-letnia Magdalena Żuk kilkanaście dni temu poleciała do egipskiego kurortu Marsa Alam w ramach wyjazdu z biura podróży. W niedzielę 30 kwietnia zmarła w wyniku rozległych obrażeń, które odniosła po upadku z pierwszego piętra w szpitalu. Kobieta trafiła do niego kilka dni wcześniej po tym, jak znaleziono ją nieprzytomną w hotelowym pokoju. Wciąż nie wiadomo, w jakich okolicznościach doszło do tragedii.

Wszystko, co wiemy o tej tragedii >>>

Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze. W sprawę zaangażował się też m.in. eksdetektyw Krzysztof Rutkowski, interesuje się nią również wielu internautów i dziennikarzy. W środę wieczorem podano informację, że prokurator generalny Egiptu objął sprawę śmierci Polki osobistym nadzorem. Zbigniew Ziobro oświadczył również, że w Prokuraturze Krajowej powstanie specjalny zespół śledczych wyjaśniających tę sprawę.

Policja: Tragedia Magdaleny Żuk mogła zacząć się już w Polsce

Sekcja zwłok Magdaleny Żuk została przeprowadzona w środę, jednak Zbigniew Ziobro nie chciał zdradzić jej wyników. Dzisiaj Komendant Główny Policji nadinspektor Jarosław Szymczyk na pytanie o to, czy tragedia mogła mieć swój początek już w Polsce, odpowiedział "oczywiście, że tak"

- Zabezpieczyliśmy nagrania z Portu Lotniczego w Pyrzowicach, skąd startował samolot do Egiptu - poinformował w rozmowie z reporterami TVN24. - Ustalamy tożsamość osób, które leciały tym samolotem i tożsamość osób, które wypoczywały z Magdaleną Żuk na terenie Egiptu. Będziemy te osoby przesłuchiwali. Wracamy do okresu sprzed jej wylotu z Polski - wyjaśnił.

Prokurator i biegły lecą do Egiptu. Śledczy z Jeleniej Góry chcą mieć pełny wgląd w dokumentację dot. Magdaleny Żuk

Więcej o: