Utopiony w kleju i w błocie, teraz zmienił się nie do poznania. Ale to nie wszystko

Pascal miał zaledwie 4 miesiące, kiedy grupa dzieci zostawiła go na pewną śmierć. Na szczęście udało się go nie tylko uratować, ale i skutecznie postawić na nogi. Zwierzę odnalazło też swój prawdziwy dom.

Poruszającą historię Pascala opisywały w listopadzie zeszłego roku m.in. brytyjskie media. To właśnie wtedy szczeniaka odnaleziono na terenie jednej z fabryk w Turcji. Wcześniej grupa dzieci "dla zabawy" wrzuciła psa do zbiornika z klejem, a następnie przeciągnęła go przez błoto.

Pozostawiony samemu sobie zwierzak z powodu pogarszającego się stanu zdrowia - ale i ze strachu - praktycznie nie mógł się poruszać. Uratował go dopiero jeden z weterynarzy, który zabrał go z ulicy do swojej kliniki.

 

Pascal w opłakanym stanie natychmiast trafił pod opiekę tureckiej organizacji The He'art of Rescue. Trzeba było pozbawić go całej sierści - mieszaniny kleju i błota nie można było usunąć w żaden innych sposób. Ale przed pracownikami kliniki stało jeszcze jedno, duże większe wyzwanie - wyleczyć psa z traumy, jaką przeszedł. I sprawić, by znów zaczął ufać ludziom.

Terapia trwała cały miesiąc. Po tym czasie Pascal zmienił się nie do poznania. Znów był tym samym szczeniakiem, co przed incydentem w fabryce. Na jego sierści nie było już śladu po kleju i błocie. Zwierzak odzyskał też radość życia - na jednym z filmów widać, jak beztrosko bawi się z innymi psami.

Teraz, po kilku miesiącach, Pascal odnalazł nowy dom - informuje brytyjski "The Independent". Zwierzę zaprzyjaźniło się też z innym psem.

James jest autystykiem i nie mówi, ale ma wspaniałego przyjaciela. Nie rozstają się nawet w szpitalu

Więcej o: