"Pan Bóg miał 7 dni, a ja...". Szef MSZ tłumaczy porażkę w Brukseli. I dodaje: To nie było 27:1

• "To nie było żadne 27:1. Proszę zobaczyć jak wyglądało rzekome głosowanie"
• Tak Witold Waszczykowski skomentował zwycięstwo Donalda Tuska w RE
• Jego zdaniem, wobec dwóch kandydatów "zastosowano odmienne procedury"

Po tym, jak PiS-owi nie udało się przeforsować kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego na szefa Rady Europejskiej, politycy z partii Jarosława Kaczyńskiego robią wszystko, by tę porażkę pokazać jako sukces rządu. - To nie było żadne 27:1. Proszę zobaczyć, jak wyglądało rzekome głosowanie. Zadano jedynie pytanie: kto jest przeciw - stwierdził szef MSZ, pytany przez "Dziennik Zachodni" o powody porażki w Brukseli. Przeciw była jedynie premier Beata Szydło. Zdaniem szefa MSZ, wobec dwóch kandydatów "zastosowano całkowicie odmienne procedury". Ale to nie jedyny powód porażki. - Pan Bóg miał siedem dni, by stworzyć świat, a ja miałem trzy, by wypromować kandydaturę Jacka Saryusz-Wolskiego - tłumaczy Waszczykowski.

Dowiedz się więcej:

Jak wybrano Donalda Tuska na drugą kadencję?

Donald Tusk został na szczycie UE 9 marca ponownie wybrany na szefa Rady Europejskiej. W trakcie szczytu w Brukseli odbyło się głosowanie, w którym - jak poinformowały unijne źródła - przeciw wyborowi Tuska była tylko premier Beata Szydło, a wszyscy pozostali unijni przywódcy poparli go. Wcześniej Polska zgłaszała swojego kandydata, byłego członka PO Jacka Saryusza-Wolskiego. Zgodnie z traktatem przewodniczący Rady Europejskiej wybierany jest kwalifikowaną większością głosów. Tusk będzie szefem Rady Europejskiej przez kolejne 2,5 roku, do roku 2019. Czytaj więcej>>>

Jak decyzję Rady Europejskiej skomentował rząd i PiS?

- Stało się bardzo źle, został wybrany polityk, który łamał wszelkie reguły, które dotąd obowiązywały w Unii Europejskiej, przede wszystkim regułę neutralności - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Nie ukrywam, że jesteśmy zawiedzeni postawą premiera Orbana - dodał. - Rada Europejska straciła okazję do tego, by mieć przewodniczącego, który mógł wprowadzić nas na pole głębokich reform - komentowała z kolei premier Beata Szydło - Źle się stało, że wybór szefa Rady Europejskiej przeprowadzono wbrew państwu, z którego pochodził kandydat, to jest bardzo niebezpieczny precedens - stwierdziła. Czytaj więcej>>>

Co po ponownym wyborze powiedział Donald Tusk?

- Dziękuje za ten znak solidarności. Jak wiecie, solidarność była zawsze ważna w moim życiu, prywatnym i politycznym. Naprawdę wiem, ile ona znaczy - powiedział Tusk w krótkiej publicznej części posiedzenia Rady Europejskiej. "Dziękuję za trzymanie kciuków i serdeczne wsparcie. Pomogło!" - napisał wcześniej na Twitterze. - Będę robić wszystko, żeby bronić polskiego rządu przed polityczną izolacją w UE - mówił później na konferencji. Pytany, jak po takim konflikcie będzie rozmawiał z władzami Polski, odparł: "po polsku". Czytaj więcej>>>

Jak wybór komentowały światowe media?

"Gorzki spór" i "zajadła kampania", które kończyły się porażką i "upokorzeniem" polskiego rządu - tak europejskie media opisują nieudaną próbę zablokowania wyboru Donalda Tuska przez Polskę. "Nieudaną próbą zablokowania Tuska Polska zagoniła się w kozi róg" - czytamy w Politico.eu o tym, co wczoraj działo się na szczycie Unii Europejskiej. Dziennikarze serwisu oceniają, że próba blokowania konkluzji szczytu przez Szydło "izoluje Polskę". "Europejscy politycy wyrazili przekonanie, że nie pozwolą, aby małostkowe, wewnętrzne dysputy polityczne Polski brały przewagę nad wspólnymi interesami kontynentu" - czytamy w Politico.eu. Czytaj więcej>>>

A TERAZ ZOBACZ: Kaczyński w Sejmie: "Jesteśmy ludzkimi panami"