Pierwsze przemówienie nowego prezydenta. "W niespokojnych czasach Niemcy są kotwicą nadziei"

W pierwszym przemówieniu Frank-Walter Steinmeier wezwał Niemców do spoglądania z odwagą w przyszłość. W "niespokojnych czasach" dla wielu ludzi na świecie Niemcy stały się "kotwicą nadziei" - mówił nowy prezydent.

Nowy prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier wezwał Niemców do spoglądania z odwagą w przyszłość. Stwierdził, że w "niespokojnych czasach" dla wielu ludzi na świecie Niemcy stały się "kotwicą nadziei".

- Ale jeżeli chcemy natchnąć innych odwagą, sami jej potrzebujemy - powiedział. Steinmeier przypomniał, że po drugiej wojnie światowej Republika Federalna powstała w oparciu o wartości Zachodu. - Jeśli ten fundament gdzieś się chwieje, tym bardziej musimy przy nich trwać - podkreślił.

Byłego szefa MSZ Franka-Waltera Steinmeiera wybrało Niemieckie Zgromadzenie Federalne w Berlinie. Na polityka SPD głosowało 931 z 1253 obecnych na sali elektorów. 61-letni socjaldemokrata jest 12. prezydentem RFN.

"Bądźmy odważni"

- Potrzebujemy odwagi bronienia tego, co posiadamy: wolności i demokracji w zjednoczonej Europie - dodał nowo wybrany prezydent Niemiec. - Chcemy i musimy bronić tego fundamentu. Nie jest on nienaruszalny, ale jestem głęboko przekonany, że jest trwały i mocny - powiedział Frank-Walter Steinmeier.

Nowy prezydent Niemiec opowiedział się za "dialogiem politycznym", w którym odróżnia się od siebie "życzenia, fakty i kłamstwa". Zaufanie do własnych ocen jest "dumnym przywilejem każdego obywatela i warunkiem funkcjonowania demokracji". Steinmeier zaapelował o "odwagę wysłuchiwania argumentów innych" i przypomniał, że "sporów o możliwie najlepsze rozwiązania nie należy postrzegać jako słabości demokracji".

- W obliczu kryzysów wielu ludzi w Niemczech czuje się zaniepokojonych. Ich obawy należy traktować poważnie. Z drugiej strony nigdzie na świecie nie ma tylu szans, co w Niemczech.  Bądźmy zatem odważni, bo wtedy nie będziemy lękać się przyszłości - mówił.

Nowy prezydent przejmie obowiązki w marcu

Steinmeier oświadczył, że z "ogromnym zadowoleniem" przyjmuje wybór na prezydenta Niemiec. Podkreślił przy tym, że traktuje swoje nowe obowiązki z "dużym respektem". Nawiązując do tych członków Zgromadzenia Federalnego, którzy na niego nie głosowali, powiedział, że "darząc należytym szacunkiem różnice stanowisk w naszym modelu demokracji, będą starał się zdobyć Wasze zaufanie".

Steinmeier przejmie obowiązki głowy państwa 19 marca br. Mówiąc o ustępującym prezydencie Joachimie Gaucku, jego zasługi dla Niemiec określił słowami, że "całym sobą symbolizował szczęście, jakie daje wolność".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle'' .

embed